Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty

30 marca 2016

Zielona sałatka na ciepło

Lubię dania jednogarnkowe. Szczególnie odkąd bywam w domu o bardzo nieregularnych porach, a właściwie to najczęściej jem poza domem. I takie danie jednogarnkowe co nieco tu ułatwia. Wystarczy jeden pojemniczek i gotowe :). Byle tylko było gdzie podgrzać :)

Jeden z pomysłów na takie szybkie i wygodne danie to taka właśnie zielona sałatka na ciepło. Lekko korzenna. Lekko słodka. Delikatna i ciekawa :)

Zielona sałatka na ciepło
Składniki

400 gramów fasolki szparagowej (może być mrożona)
1 cukinia
6-7 łodyg selera naciowego
po 2 łyżki rodzynek i suszonej żurawiny
1 łyżka oleju kokosowego
po 1/2 łyżeczki cynamonu, kardamonu i kuminu
szczypta gałki muszkatołowej
sól do smaku

Wykonanie

1. Fasolkę kroję na mniejsze kawałki i podgotowuję na półtwardo.
2. Rodzynki i żurawinę zalewam wrzątkiem, tak żeby je tylko przykryć.
3. Kroję seler naciowy i wrzucam na rozgrzany olej kokosowy. Smażę 4-5 minut, niezbyt często mieszając.
4. Cukinię kroję w kostkę (nie obieram) i wrzucam na patelnię do selera. Smażę kolejne 5 minut.
5. Dodaję do warzyw ugotowaną fasolkę, namoczone rodzynki i żurawinę (razem z wodą) oraz przyprawy. Mieszam i duszę pod przykryciem około 10 minut.

Można przed podaniem posypać płatkami migdałowymi.

20 sierpnia 2015

Kotlety z cukinii i ziemniaków z twarogiem

Jakoś tak się ostatnio złożyło, że rzadziej piszę. Bo jakoś tak się ostatnio złożyło, że rzadziej gotuję. Lato rozleniwia - z niejednego powodu. Raz, że kiedy termometr za oknem eksploduje, to po prostu nie mam siły. Nic a nic. I nie chodzi wcale o to, że przy kuchence jeszcze cieplej (było kilka takich dni, kiedy miałam wrażenie, że w piekarniku mogłabym się schłodzić). Można by wszak jakiś popełnić chłodnik czy sorbet. Ale nie. Bo chodzi o to, że przy tym skwarze czynności życiowe ograniczam do niezbędnego minimum. I oczywiście jedzenie się w tej kategorii mieści, ale tu dochodzimy do punktu drugiego. Lato rozleniwia, bo tyle wszędzie jest wszystkiego, czego nie trzeba kroić, parzyć, smażyć, gotować dusić. Się bierze. I się je. I już. Jakiś pomidor malinowy. Jakieś maliny. Jakieś borówki. Czy inne.

No ale czasem coś w kuchni popełnić trzeba. Popełniły się więc takie oto kotlety:


Kotlety z cukinii i ziemniaków z twarogiem
Składniki (na około 20 kotlecików)

5-6 średniej wielkości ziemniaków

2 małe cukinie
1 kostka chudego twarogu
1 jajko
1/2 pęczka koperku
1 cebula
2 ząbki czosnku
3-4 łyżki oleju rzepakowego
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
sól i świeżo mielony pieprz do smaku + 1,5 łyżeczki soli do zasypania cukinii


Wykonanie

1. Cukinie trę na tarce o grubych oczkach (nie obieram). Zasypuję solą, mieszam i odstawiam na godzinę, żeby puściły sok.
2. Dokładnie odciskam wodę z cukinii - to ważne, bo inaczej kotlety będą się rozpadać.
3. Ziemniaki gotuję w mundurkach. Studzę, obieram i przeciskam przez praskę wraz z twarogiem. 
4. Cebulę kroję w kostkę i podsmażam na złoto na oleju. Pod koniec smażenia dodaję pokrojony w plasterki czosnek.
5. Koperek drobno siekam.
6. Mieszam w misce wszystkie składniki i formuję z masy niewielkie kotlety. Można je usmażyć na niewielkiej ilości oleju, najlepiej kokosowego (albo i bez, jeśli się ma odpowiednią patelnię). Ja osobiście piekę kotleciki 45 minut w temperaturze 190 stopni.

30 lipca 2015

Kwiaty cukinii smażone w cieście z ciecierzycy

Cukinię oczywiście każdy zna i każdy jadł :). Nie każdy natomiast jadł cukiniowe kwiaty, a zdecydowanie warto po ten przysmak sięgnąć. Smakują jak... cukinia :) - tyle że są dużo delikatniejsze i bardzo soczyste. Można je przyrządzać na wiele sposobów: na przykład dodać je do sałatki, albo nafaszerować i upiec. Ale, jak wiadomo, moc tkwi w prostocie, dlatego moja ulubiona wersja to kwiaty cukinii usmażone w równie delikatnym, co one, cieście z ciecierzycy. Stali czytelnicy bloga wiedzą, że takie ciasto z reguły dość mocno przyprawiam, żeby nadać mu orientalny charakter. Ale nie w tym wypadku - tym razem wystarczy odrobina soli. Taki przysmak przygotowuje się błyskawicznie, a efekt powala na kolana :).


Kwiaty cukinii smażone w cieście z ciecierzycy
Składniki

12 kwiatów cukinii (lub ile kto chce :) )
1/3 szklanki mąki z ciecierzycy
1/3 szklanki wody
szczypta soli
olej kokosowy do smażenia

Wykonanie

1. Mąkę zalewam na głębokim talerzu zimną wodą, dodaję sól, dokładnie mieszam i odstawiam na 10 minut.
2. Umyte kwiaty obtaczam w cieście i wrzucam na rozgrzany olej.
3. Smażę 2-3 minuty z każdej strony.

I gotowe :)

11 lipca 2015

Zapiekanka warzywna z kaparami

Ostatnio rzadziej piszę, ale też i rzadziej gotuję. Jakoś tak się złożyło, że lato mam ponadprzeciętnie pracowite - ani nie mam czasu gotować, ani, jeśli mam być całkiem szczera, nie mam czasu jeść. Żywię się więc głównie owocami, ewentualnie przegryzam jakąś kromkę chleba. Do tego tu bób, tam kukurydza, a tu jeszcze grillowany bakłażan, czyli wszystko to, co da się przygotować w kwadrans. Inna rzecz, że jak na dworze jest osiemset milionów stopni, to można cały dzień przeżyć o śniadaniu, wodzie i garści orzechów, dopiero wieczorem orientując się, że bilans energetyczny chyba nie do końca się tego dnia zbilansował ;)

Za to kiedy zdarza się chłodniejszy dzień, taki jak wczoraj czy dziś, to delikatna, a przy tym treściwa zapiekanka, jest jak znalazł :).

Zapiekanka warzywna z kaparami
Składniki

7-8 średnich ziemniaków
1 1/2 cukinii
350 g pieczarek
2 łyżki kaparów
1/2 szklanki kaszy jaglanej
2 jajka
2 łyżki jogurtu naturalnego
1 kula mozzarelli

Przyprawy

po 1 łyżeczce bazylii i tymianku
szczypta gałki muszkatołowej
1 łyżka słodkiej musztardy
1 łyżka oleju kokosowego
sól i pieprz do smaku

Wykonanie

1. Kaszę jaglaną gotuję na sypko.
2. Ziemniaki obieram, kroję w plastry i gotuję na półtwardo (7-8 minut) i odstawiam do przestudzenia.
3. Pieczarki obieram i kroję w plasterki. Podsmażam na oleju kokosowym wraz z ziołami (zostawiam trochę do posypania po wierzchu).
4. Pół cukinii kroję wzdłuż w plastry. Resztę kroję w półtalarki i dodaję do pieczarek. Duszę bez przykrycia 12-15 minut, od czasu do czasu mieszając. Odstawiam do przestudzenia.
5. Roztrzepuję jajka z jogurtem z dodatkiem musztardy, gałki muszkatołowej i odrobiny soli.
6. W naczyniu żaroodpornym na dnie układam połowę kaszy, potem połowę warzyw i połowę ziemniaków. Wysypuję na wierzchu połowę kaparów i zalewam - oczywiście - połową sosu ;). Czynności powtarzam :).
7. Na wierzchu układam plastry cukinii i pokrojoną w cienkie plastry mozzarellę. Posypuję odrobiną soli i ziołami.
8. Piekę 25 minut pod przykryciem w temperaturze 180 stopni. Potem zwiększam temperaturę do 200 stopni i piekę jeszcze kwadrans bez przykrycia.

Podaję zapiekankę obficie posypaną świeżą pietruszką.

Zapiekanka warzywna z kaparami

21 marca 2015

Ziemniaki w pomidorach z fasolką i grillowaną cukinią

Jeśli chodzi o kulinarną stronę mojego życia, to, jak wspominałam w poprzednim poście, odgrywam obecnie raczej rolę konsumenta, niż producenta :). Nie chodzi tu tylko o brak czasu, ale przede wszystkim o poziom zmęczenia intelektualnego, przy którym jestem niezdolna do jakiegokolwiek dodatkowego działania koncepcyjnego w znaczeniu: co chciałabym ugotować, co trzeba w tym celu kupić i jak to rozplanować logistycznie. W lepszych momentach otwierałam lodówkę, w której nie było nic i robiłam z tego niczego dwa dania i deser. Teraz natomiast jest słabszy moment, w którym otwieram pełną lodówkę, gapię się bezmyślnie w jej zawartość, po czym zamykam drzwiczki, otwieram zamrażalnik, wyciągam jakieś wege-gołąbki czy wege-bigos i odgrzewam. Dlatego z radością i najwyższą przyjemnością daję się obecnie zaskakiwać w tym temacie. A że akurat obok jest ktoś, kto z taką samą radością i przyjemnością wymyśla, tworzy i serwuje, to nic, tylko korzystać :)

Tym razem bardzo delikatna potrawka ziemniaczano-fasolowo-pomidorowa w towarzystwie grillowanej cukinii :)


Ziemniaki w pomidorach z fasolką i grillowaną cukinią
Składniki

1 cukinia
5 ziemniaków
1 cebula
1 puszka białej fasolki w pomidorach
2 ząbki czosnku
1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego
6-7 łyżek oleju
2-3 łyżki oliwy

Przyprawy

1 łyżeczka ziół prowansalskich
1/2 łyżeczki majeranku
szczypta tymianku
sól i pieprz do smaku

Wykonanie

1. Przygotowuję marynatę: 1 ząbek czosnku przeciskam przez praskę i mieszam z oliwą i ziołami prowansalskimi. Dodaję odrobinę pieprzu i soli.
2. Kroję cukinię wzdłuż na plastry i smaruję je marynatą. Odstawiam do lodówki na około pół godziny.
3. Ziemniaki obieram, kroję w kostkę i podgotowuję na półtwardo.
4. Rozgrzewam połowę oleju na patelni. Wrzucam pokrojoną w drobną kostkę cebulkę i podsmażam na złoto. Pod koniec smażenia dodaję pokrojony w plasterki ząbek czosnku.
5. Posypuję ziemniaki tymiankiem i podsmażam na złoto na drugiej części oleju.
6. W międzyczasie grilluję cukinię na patelni do grillowania lub w piekarniku.
7. Dodaję do ziemniaków koncentrat pomidorowy, fasolkę i majeranek i gotuję 7-8 minut od momentu wrzenia.

4 stycznia 2015

Grilowany bakłażan przekładany gulaszem warzywnym

No to się dorobiłam patelni do grilowania ;). I oczywiście pierwszą rzeczą, która na niej wylądowała, musiał, po prostu musiał być bakłażan. Efekt - absolutnie zgodny z oczekiwaniami, więc jeśli ktoś rozważa jeszcze zakup takiego sprzętu, to zdecydowanie polecam. A jak ktoś nie rozważa ;), to można brak patelni grilującej obejść, układając plastry bakłażana na kratce w piekarniku. Jedyne, o czym trzeba wtedy pamiętać, to zabezpieczenie piekarnika przed zabrudzeniem - z bakłażana będzie, rzecz jasna, trochę kapać. Można więc wsunąć pod kratkę najzwyklejszą blaszkę, albo zabezpieczyć piekarnik folią aluminiową.

A wracając do wątku zasadniczego - czy to z patelni, czy z piekarnika, grilowana oberżynka to jest to :). Przygotowanie dania z tego przepisu wbrew pozorom nie zajmuje dużo czasu - i niewątpliwe jest to czas dobrze zainwestowany :).

Grilowany bakłażan przekładany gulaszem warzywnym
Składniki (na około 3 porcje)

1 bakłażan
100 ml dobrej jakości oliwy
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka tymianku
sól morska i świeżo mielony pieprz - wedle upodobań

Na gulasz:

1/2 szklanki zielonej soczewicy
1/2 czerwonej papryki
1/2 zielonej papryki
1/2 cukinii
10-12 pieczarek
mały koncentrat pomidorowy
olej do smażenia
+ po 3 łyżki pestek dyni i słonecznika uprażonych na suchej patelni

Przyprawy do gulaszu:

1 ząbek czosnku
szczypta płatków chili
łyżeczka kuminu
łyżeczka majeranku
sól i pieprz do smaku

Wykonanie

1. Oliwę mieszam z tymiankiem, solą, pieprzem i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Bakłażan kroję wzdłuż w plastry i tak przygotowaną marynatą smaruję każdy z nich z dwóch stron. Odstawiam na co najmniej kwadrans.
2. Soczewicę płuczę, zalewam szklanka wrzątku i gotuję na miękko (25-30 minut). A w międzyczasie:
3. Paprykę kroję w paski i wrzucam na rozgrzany olej. Mieszam od czasu do czasu.
4. Myję pieczarki, kroję w plasterki i dodaję do papryki. Następnie kroję cukinię w dość drobną kostkę i dodaję do reszty warzyw. Mieszam i zostawiam na małym ogniu.
5. Plastry bakłażana wykładam na patelnię grilującą i smażę około 7-8 minut z każdej strony (lub piekę w piekarniku w temperaturze 180 stopni - również po około 7-8 minut z każdej strony).
6. Do warzyw dodaję ugotowaną soczewicę, koncentrat pomidorowy, przeciśnięty przez praskę czosnek i resztę przypraw. Duszę jeszcze chwilę pod przykryciem.
7. Układam plastry bakłażana na talerzu i przekładam je gulaszem. Z wierzchu posypuję wszystko uprażonymi ziarnami.

Grilowany bakłażan przekładany gulaszem warzywnym

16 listopada 2014

Imbirowo-pomarańczowa dynia z cukinią i soczewicą

Jeśli gotowanie (a potem oczywiście pałaszowanie tego, co się upichciło) to przyjemność, to wspólne gotowanie oznacza przyjemność x2. Ostatnio miałam okazję przetestować tę opcję - z dużym pożytkiem dla nastroju i dla podniebienia :). Owoców popołudnia spędzonego w kuchni z Przyjacielem było kilka. Ja zrobiłam znaną już pewnie niektórym soccę (w wersji z piekarnika) a do tego sos pomidorowo-kokosowo-orzechowy - wymarzony zestaw dla osób uzależnionych od orzechów i dla fanów lekko orientalnych smaków. Spod ręki mojego Przyjaciela wyszło pachnące imbirem i pomarańczą cudeńko, któremu poświęcam dzisiejszy wpis. Na naszych talerzach wylądowało w postaci gęstej dyniowej potrawki, ale można powiedzieć, że danie jest wielofunkcyjne, bo gdyby je zblendować, wyszłaby z niego pożywna zupa-krem.

Połączenie dyni, strączków, imbiru i pomarańczy - 10/10!


Imbirowo-pomarańczowa dynia z cukinią i soczewicą

Składniki

ok. 1,5 kg obranej i pokrojonej na kawałki dyni
1 cukinia
1 mały por
1 szklanka ugotowanej zielonej ciecierzycy (może też być puszka)
1 szklanka ugotowanej czerwonej ciecierzycy
1 pomarańcza
kawałek imbiru (2-3 cm)
100 ml mleka kokosowego
olej rzepakowy do smażenia
sól i pieprz do smaku

Wykonanie

1. Drobno kroję por i podsmażam na niewielkiej ilości oleju w dużym garnku.
2. Dodaję połowę dyni, podlewam wrzątkiem i gotuję pod przykryciem aż dynia będzie pół miękka.
3. Dodaję resztę dyni i pokrojoną w kostkę cukinię. Mieszam wszystko i duszę pod przykryciem.
4. Kiedy warzywa zmiękną, dodaję soczewicę, mleko kokosowe, starty imbir, startą skórkę z całej pomarańczy, sok z połowy pomarańczy, sól i pieprz. Duszę wszystko razem jeszcze i przez chwilę, et voilà!

27 sierpnia 2014

Cukinia faszerowana z dodatkiem koziego sera

Dawno nie było na blogu faszerowanych warzyw, a na stole bywają, więc czas uzupełnić blogowe braki. Przedstawiam przepis na proste, dość szybkie w przygotowaniu danie o wysokich walorach smakowych, którym zostałam ostatnio uraczona przez moją Drugą Połowę. Fani cukinii powinni być zadowoleni :).

Cukinia faszerowana
Składniki

2 cukinie (niezbyt duże)
1 mała cebula
1 ząbek czosnku
1 łyżka oleju rzepakowego
1 łyżeczka suszonej bazylii
1/2 łyżeczki tymianku
sól i pieprz do smaku

Na sos:

4 łyżki twarogu koziego
1 łyżka jogurtu typu greckiego
garść świeżych liści mięty
kilka świeżych liści bazylii
1 łyżeczka kminku

Wykonanie

1. Cukinie przekrawam wzdłuż i wydrążam miąższ (zostawiam około 1/2 cm, żeby łódeczki cukiniowe się nie rozlatywały).
2. Cebulę kroję w drobną kostkę. Podsmażam na rozgrzanym oleju.
3. Kiedy cebula się zeszkli, dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek, drobno posiekany miąższ wydrążony z cukinii i zioła. Mieszam i duszę pod przykryciem 5-6 minut.
4. Napełniam cukinie farszem i układam w naczyniu żaroodpornym. Na spód wlewam około 1/2 cm wody (można zastąpić przecierem pomidorowym wymieszanym z wodą w proporcji 1:1).
5. Piekę około 20 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni. Po tym czasie cukinie będą już upieczone, ale jeszcze chrupiące.
6. Przygotowuję sos: mieszam twarożek z jogurtem, posiekaną miętą i bazylią. Dodaję kminek przetarty w moździerzu (albo rozbity tłuczkiem).
7. Podaję cukinie udekorowane sosem z twarożku. Jeśli piekłam je w sosie pomidorowym, to nakładam go na talerz w pierwszej kolejności, a dopiero na nim układam cukinie.

11 sierpnia 2014

Tarta z groszkiem i cukinią (również w wersji bezglutenowej)

Nie wiem, czy już zdążyliście się stęsknić za tartą. Mam nadzieję, że tak, bo oprócz dzisiejszego przepisu mam jeszcze kilka w zanadrzu. W moim przypadku tarta to nierzadki wybór, co stali Czytelnicy bloga już zapewne zauważyli. Jest tak z kilku powodów. Po pierwsze przygotowanie ciasta na tartę nie zabiera dużo czasu, więc jest to dobre rozwiązanie wtedy, kiedy potrzebny jest szybki obiad. Tym bardziej, że można w wolnej chwili przygotować kilka porcji ciasta i wrzucić je do zamrażalnika, gdzie będą sobie czekać na odpowiedni moment. Po drugie przy diecie bezglutenowej (o ile się nie chce kupować przetworzonych mąk) nieco ograniczone są możliwości kombinowania z produktami zbożowymi. A taka tarta się zawsze udaje. I nawet jak się zaprasza na obiad szczęśliwców-glutenowców, to najczęściej nie są w stanie poznać, że zaserwowane im ciasto nie powstało z mąki pszennej. Po trzecie tarta to dobra baza, a potem można na nią wrzucać, co się komu żywnie podoba. Jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia gotującego. Po czwarte wreszcie tarta to taki trochę samograj - jeśli się dobierze dodatki pod gust podejmowanych gości, to zazwyczaj jest przyjmowana entuzjastycznie :)

Dziś zapraszam na tartę w letnim wydaniu - z groszkiem i cukinią. Oba warzywa mają bardzo delikatny smak, dlatego sos "podostrzyłam" pomidorami.
Tarta z groszkiem i cukinią


Składniki
Spód tradycyjny według tego przepisu: ciasto na tartę lub spód bezglutenowy według tego przepisu: bezglutenowe ciasto na tartę
Do ciasta dodaję po pół łyżeczki bazylii i oregano.
Farsz: 1 mała cukinia 2 szklanki groszku cukrowego
Sos: 
3 jajka 
5 łyżek jogurtu naturalnego 1 kula mozzarelli 2 łyżki wiórków pomidorowych lub 4-5 drobno pokrojonych suszonych pomidorów
po 1 łyżeczce bazylii i oregano sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
Wykonanie
1. Groszek zanurzam we wrzątku na 2-3 minuty, po czym wyciągam i odstawiam do wystudzenia.
2. Przygotowuję sos: mieszam trzepaczką jajka i jogurt z dodatkiem pomidorów i przypraw (nie dodaję mozzarelli).
3. 2/3 sosu mieszam z groszkiem i wykładam na podpieczony spód do tarty.
4. Cukinię kroję w cienkie plasterki i układam je na groszku. Najładniej wyglądają, kiedy ułoży się je wkoło, zaczynając od brzegu tarty i kierując się ku środkowi. 5. Do pozostałej 1/3 sosu dodaję mozzarellę. Wrzucam do blendera i dokładnie miksuję. 6. Wykładam sos na cukinię i wkładam na 25 minut do piekarnika rozgrzanego do temperatury 180 stopni.

Podaję ze świeżymi warzywami: marchewką, kalarepą, pomidorem i sałatą.

20 czerwca 2014

Mocno imbirowa zupa tajska

Miałam nadzieję, że w czerwcu nie będę musiała już publikować przepisów na rozgrzewające zupy. No ale cóż, wszyscy wiemy, co powiedziała jedna pani minister o naszym klimacie...

Zupa, którą dziś proponuję, jest moją interpretacją zupy tajskiej, w której powinny pływać krewetki, ale u mnie z przyczyn oczywistych nie pływają. Za to zupa bardzo rozgrzewa i jest bardzo aromatyczna. Świetnie smakuje zaraz po ugotowaniu, ale tak naprawdę pełen jej potencjał daje się poznać dopiero następnego dnia.
 
Mocno imbirowa zupa tajska
Składniki

1 cukinia
2 spore marchewki
2 garście zielonej fasolki szparagowej
1/2 puszki kukurydzy
1 duża cebula
3 ząbki czosnku
100 g korzenia imbiru
200 ml mleka kokosowego
sok z połowy cytryny
2 łyżki oleju
1 łyżeczka curry
1/2 łyżeczki kuminu
1/2 łyżeczki kurkumy
szczypta płatków chili
sól do smaku
zielenina do dekoracji

Wykonanie

1. Marchewkę kroję w paski (takiej długości, żeby mieściły się na łyżce). Zalewam 2,5 l wrzątku i gotuję na małym ogniu.
2. Obieram fasolkę i kroję na mniejsze kawałki. Dodaję do zupy.
3. Przyprawy (poza chili) wrzucam na rozgrzany olej. Smażę około minuty. Dodaję obrany i pokrojony w drobną kostkę imbir.
4. Siekam cebulę i dodaję do smażących się przypraw. Smażę do zeszklenia. Na koniec dodaję pokrojony w cienkie plasterki czosnek.
5. Kiedy cebula się smaży, kroję w paski cukinię i dodaję do zupy.
6. Dodaję do zupy zawartość patelni, mleko kokosowe, sok z cytryny i chili. Gotuję razem jeszcze około 10 minut.

Podaję zupę przybraną zieleniną. W wersji niewegańskiej można dodać na talerzu jogurt naturalny.

16 czerwca 2014

Okrągłe cukinie z farszem z komosy ryżowej

Dawno nie było na blogu komosy ryżowej. Okrągłej cukinii nie było jeszcze w ogóle. Oto pomysł, jak połączyć jedno z drugim.

Komosa ryżowa doskonale nadaje się na bazę do farszu ze względu na swoją konsystencję i ciekawy, lekko orzechowy smak. Jeśli chodzi o pozostałe "wypełniacze", myślę, że można je sobie dowolnie modyfikować. U mnie akurat tym razem było strączkowo.

Oczywiście jak zawsze w przypadku faszerowanych warzyw, jeśli zostanie trochę farszu, to można go zamrozić. Będzie jak znalazł na kolejne okazje.

Okrągłe cukinie z farszem z komosy ryżowej
Składniki

6 okrągłych cukinii
100 g czerwonej komosy ryżowej
1 duża cebula
garść zielonej fasolki szparagowej
1/2 puszki kukurydzy
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka czubrycy
1 łyżka oleju
sól i pieprz do smaku

Wykonanie

1. Komosę ryżową gotuję na miękko.
2. Fasolkę szparagową kroję na mniej więcej 2-centymetrowe kawałki i gotuję.
3. Drobno kroję cebulę i podsmażam na złoto na rozgrzanym oleju z dodatkiem czubrycy i odrobiny soli. Pod koniec dodaję pokrojony w plasterki czosnek.
4. Ścinam kapelusze i łyżką wydrążam cukinie. Zostawiam około pół centymetra farszu przy skórce, żeby cukinie się nie zapadły. Wstawiam cukinie do naczynia żaroodpornego, na dno wlewam 1-2 cm wrzątku. Wstawiam do piekarnika rozgrzanego do temperatury 200 stopni na 15 minut.
5. Miąższ z cukinii drobno kroję, dodaję do cebuli i duszę 10 minut pod przykryciem. Po tym czasie dodaję komosę ryżową (najlepiej jeszcze gorącą), fasolkę szparagową i kukurydzę. Mieszam i tak przygotowanym farszem nadziewam podgrzane w piekarniku cukinie.
6. Nakrywam nafaszerowane cukinie ściętymi kapeluszami. Wstawiam z powrotem do naczynia żaroodpornego z wodą i piekę jeszcze 20 minut w temperaturze 200 stopni.

14 czerwca 2014

Pieczone warzywa + zbiór wskazówek

Pieczenie warzyw wydaje się sprawą prostą. Się wrzuca do piekarnika i się pieką, prawda? No właśnie niestety nieprawda, a jeśli chce się upiec jednocześnie różne rodzaje warzyw (bo na przykład ziemniaki doskonale smakują w towarzystwie papryki i cukinii), sprawa komplikuje się jeszcze bardziej i to, co ma być samograjem, może się zamienić w spektakularną kulinarną klęskę. Oto kilka podpowiedzi, jak to zrobić, żeby było dobrze.

Pieczone warzywa

Kitchen hack # 16 - pieczenie warzyw

Po pierwsze im twardsze warzywa, tym dłużej muszą się piec. Jeśli wrzucimy do piekarnika jednocześnie cukinię i ziemniaki, to po upływie pół godziny ziemniaki będą nadal twarde a z cukinii zostanie papka. Dlatego ważna jest kolejność wstawiania warzyw do piekarnika. Można też te co twardsze podgotować przed pieczeniem - z zyskiem dla czasu pieczenia, ale niestety z pewną stratą dla walorów smakowych.

Po drugie warzywa się nie upieką, jeśli się je ułoży warstwowo. Te, które będą na wierzchu, będą miały fajną, spieczoną skórkę, ale te pod spodem się po prostu uduszą - będą miękkie i wodniste. Mieszanie też nie pomaga, bo z jednej strony niemiłosiernie wydłuża czas pieczenia (trochę trwa, zanim wszystkie warstwy się przyrumienią), a z drugiej strony efekty są i tak słabe, bo to, co najpierw się przypiecze, potem ląduje na dnie naczynia i... rozmaka i mięknie. Dlatego trzeba się zaopatrzyć w odpowiednio dużą blaszkę, albo nawet rozłożyć warzywa na dwie czy trzy blaszki, jeśli jest ich dużo. Ja tym razem przygotowywałam obiad dla większej liczby osób, więc użyłam dwóch blaszek - na jednej ułożyłam twarde warzywa, na drugiej miękkie.

Po trzecie warzywa niestety nie upieką się bez tłuszczu. Będą wysuszone i przypalone na brzegach, ale na pewno nie upieczone.

Po czwarte temperatura - im wyższa, tym lepiej. W 150 stopniach warzywa się ugotują, a nie upieką. Do pieczenia trzeba nastawić piekarnik na co najmniej 200 stopni.

A poniżej przepis na mieszankę pieczonych warzyw ze zdjęcia.

Składniki (na 6 dużych porcji)

1 kg ziemniaków
2 duże marchewki
2 duże czerwone papryki
2 cukinie
1 bakłażan
1/2 szklanki oleju (najlepiej rzepakowego)
4-5 ząbków czosnku
1 łyżeczka tymianku
1 łyżeczka rozmarynu
sól i pieprz do smaku

Wykonanie

1. Ziemniaki szoruję (nie obieram, bo nic nie smakuje tak, jak przypieczona skórka :)), kroję na cząstki (4 do 6, w zależności od wielkości ziemniaka).
2. Marchewkę obieram, przekrawam wzdłuż i kroję na mniej więcej 3-centymetrowe kawałki. Wrzucam do garnka razem z ziemniakami, zalewam wrzątkiem i gotuję na półtwardo (około 8 minut).
3. Paprykę kroję w szerokie paski, bakłażan w plastry a cukinię w grube półplasterki.
4. Mieszam olej z ziołami, przeciśniętym przez praskę czosnkiem, pieprzem i solą.
5. Odcedzam ziemniaki i marchew. Zalewam połową marynaty i dokładnie mieszam, żeby całe warzywa się nią pokryły.
6. Rozkładam warzywa na blaszce i wstawiam do piekarnika rozgrzanego do temperatury 200 stopni (z termoobiegiem).
7. Pokrywam drugą połową marynaty miękkie warzywa. Rozkładam je na osobnej blaszce i wstawiam do piekarnika po 20 minutach od momentu wstawienia ziemniaków. Piekę wszystko razem 25 minut. W razie potrzeby można warzywa od czasu do czasu przemieszać / odwrócić, żeby upiekły się równomiernie.
8. Wykładam wszystkie warzywa na naczynie, na którym chcę je podać. Z wierzchu delikatnie oprószam świeżo zmielonym pieprzem i natychmiast podaję.



28 maja 2014

Jalfrezi z cukinią, bakłażanem i batatami

Jak dotąd nie udało mi się zapuścić zbyt daleko w świat - jeśli podróżuję, to głównie po Europie. Dzięki temu, że nie wybieram opcji all-inclusive, udało mi się za to trochę "poszperać" po różnych ciekawych restauracjach. I tak na przykład z Barcelony cudownie wspominam restaurację palestyńską (prowadzoną rzecz jasna przez Palestyńczyków). Dzięki ciekawym świata i kulinariów przyjaciołom zakosztowałam też kuchni libańskiej, izraelskiej i gruzińskiej. Londyn z kolei pokochałam między innymi za restauracje indyjskie i tajskie. Moje rodzinne miasto nie daje mi zbyt dużego pola do poszukiwań. Przetestowałam już wszystkie restauracje indyjskie (nie żeby ich było jakoś specjalnie dużo). Mojej ulubionej już nie ma, a w najpopularniejszej w mieście dostałam kormę z mrożonki warzywnej (takiej na zupę: brokuł + kalafior + pofalowana marchewka + groszek). Wizyta w restauracji w innym mieście skończyła się jeszcze gorzej, bo zamówiłam wegetariańskie danie z serem paneer, a dostałam kurczaka ;). Dlatego kombinuję sama. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że moje dania z "kuchni indyjskiej" to ledwie skromna kopia tych oryginalnych i nie aspiruję do miana światowej mistrzyni curry ;), ale przynajmniej mam pewność, że dania wegetariańskie są rzeczywiście wegetariańskie. I nie płacę 27 złotych za mrożona marchewkę :).

Tym razem padło u mnie na ostro-słodkie warzywne jalfrezi. Jakieś dwa czy trzy lata temu brytyjskie media podały, że jest to ulubiona potrawa Brytyjczyków z kuchni indyjskiej. Zobaczmy, czy zasłużenie :)

Jalfrezi z cukinią, bakłażanem i batatami
Składniki

1 duża cebula
1 duży batat
1 bakłażan
1 spora cukinia
1 żółta papryka
1/4 łyżeczki kurkumy
1 łyżeczka imbiru
1 łyżeczka utartej kolendry
3 ząbki czosnku
2 łyżki oleju do smażenia
1/2 szklanki sosu pomidorowego (np. z pomidorów w puszce)
1/2 łyżeczki płatków chili (idealnie zielone jalapeño), ale mogą być i inne
sok z połowy cytryny
sól do smaku

Wykonanie

1. Na rozgrzanym oleju podsmażam przez 1-2 minuty kurkumę, imbir, kolendrę i drobno posiekany czosnek (Uwaga! Nie polecam dodawania na tym etapie płatków chili, bo może się to skończyć uduszeniem :)).
2. Dodaję pokrojoną w kostkę cebulę. Smażę około 5 minut na małym ogniu.
3. Dodaję pokrojoną w kostkę paprykę, dolewam sos pomidorowy i płatki chili i zostawiam pod przykryciem na małym ogniu.
4. W międzyczasie obieram batat i kroję w grubą kostkę. Dodaję do cebuli i papryki i duszę pod przykryciem około 10 minut.
5. Dodaję pokrojone w grubą kostkę bakłażan i cukinię. Nie mieszam. Zostawiam na małym ogniu (pod przykryciem) na kolejne 10 minut.
6. Mieszam warzywa, dodaję sok z cytryny i gotuję jeszcze około 15 minut bez przykrycia, żeby odparować nadmiar wody.

Podaję z ryżem basmati (może być też warzywny pilaw). Można dodać płatki migdałowe i/lub jogurt naturalny - wedle gustu.

26 maja 2014

Szparagi z cukinią, botwiną i czipsami z młodych buraczków

Kolejny przepis na danie z dodatkiem szparagów - póki sezon trwa. A skoro sezonowo, to i botwina: trochę inaczej, niż zwykle, bo nie w zupie. Wykorzystałam białe szparagi, ale myślę, że z powodzeniem można je zastąpić również zielonymi. Wszystkie składniki mają delikatny smak i tym, co nadaje charakter tej mieszance są słodkie, ale i lekko kwaskowate (dzięki użyciu octu przed pieczeniem) czipsy buraczkowe. Najlepsze i najbardziej chrupiące są zaraz po przygotowaniu.

Szparagi z cukinią, botwiną i czipsami z buraków
Składniki

1 cukinia
1 wiązka szparagów
2 pęczki botwiny
2 łyżki sezamu
2 ząbki czosnku
2 łyżki oleju rzepakowego
1 łyżeczka cząbru
1/2 łyżeczki kuminu
1 łyżka soku z cytryny
odrobina oliwy z oliwek i octu balsamicznego
1/2 łyżeczki tymianku
sól i świeżo zmielony pieprz do smaku

Wykonanie

1. Odkrawam buraczki od botwiny. Obieram je i kroję w jak najcieńsze plasterki (można to zrobić na przykład obieraczką do warzyw). Rozkładam je na papierze do pieczenia. Spryskuję oliwą z oliwek i octem balsamicznym i posypuję tymiankiem, pieprzem i solą. Piekę 12-15 minut w temperaturze 180 stopni (trzeba uważać, żeby czipsy się nie przypaliły, można je 2-3 razy przemieszać).
2. Szparagi myję, obieram i gotuję na miękko (15-20 minut, w zależności od ich grubości).
3. Na rozgrzanym oleju podsmażam drobno posiekany czosnek z dodatkiem cząbru i kuminu.
4. Cukinię kroję w paski i dodaję do smażącego się czosnku. Solę, przykrywam i duszę na małym ogniu około 10 minut.
5. Liście botwiny kroję w paseczki i układam na cukinii. Nie mieszam. Duszę pod przykryciem jeszcze 8-10 minut.
6. Podprażam sezam na suchej patelni.
7. Do botwiny i cukinii dodaję pokrojone na kawałki szparagi, sezam i sok z cytryny. Mieszam, gotuję razem jeszcze 3-4 minuty i podaję udekorowane czipsami z buraczków.

5 maja 2014

Szparagi z cukinią i bakłażanem

Po wielu miesiącach czekania nadszedł wreszcie czas na szparagi. Trzeba korzystać, ile tylko się da! U nas na początek pojawiły się białe szparagi w towarzystwie dwóch innych delikatnych warzyw, to jest bakłażana i cukinii. Przygotowanie banalne a efekt końcowy grzechu wart. Danie przygotował M. i inspirował się przepisem z Kuchniokracji, nieznacznie go modyfikując.

Szparagi z cukinią i bakłażanem
Składniki

1 pęczek białych szparagów
1 cukinia
1 bakłażan
2 łyżki oleju rzepakowego
3-4 ząbki czosnku
1 łyżeczka cukru
sól morska, świeżo zmielony pieprz do smaku
garstka świeżych listków oregano

Wykonanie

1. Odcinam zdrewniałe końcówki szparagów. Jeśli szparagi są grube i łykowate, obieram je.
2. Wrzucam szparagi do wrzątku z dodatkiem cukru (najlepiej tak, żeby ich "główki" nie były zanurzone w wodzie, bo szybko się rozgotowują) i gotuję je do miękkości, tj. około 10-15 minut.
3. W międzyczasie kroję bakłażan na cienkie półplasterki i podsmażam 10 minut na rozgrzanym oleju z dodatkiem pokrojonego w plasterki czosnku.
4. Dodaję pokrojoną w plastry cukinię i duszę pod przykryciem jeszcze 3-4 minuty.
5. Wyjmuję szparagi z wody, układam na talerzu i posypuję świeżym oregano. Obok nakładam duszoną cukinię z bakłażanem.

30 marca 2014

Zapiekanka ziemniaczana z zielonymi warzywami

Jakby mnie ktoś chciał udręczyć, to są na to dwa dobre sposoby - kazać mi myć naczynia albo obierać ziemniaki. Ewentualnie obrać ziemniaki a potem umyć naczynia. Dlatego ziemniaki jadam rzadko. No ale czasem się człowiekowi zachce. I przecież wtedy można je ugotować w mundurkach, a zdejmowanie mundurków to rzecz jasna w ogóle nie to samo, co obieranie ziemniaków i sama ta świadomość sprawia, że czynność ta staje się znośna. Poza tym ziemniaki ugotowane w mundurkach są słodsze, niż te gotowane "na golasa".

Ziemniaki bardzo się lubią z innymi warzywami - znacznie bardziej, niż na przykład z mącznymi sosami. Tym razem zapewniłam im więc doborowe towarzystwo w postaci szpinaku, brukselki, cukinii i pora. Zblanszowane listki brukselki wykorzystałam też do udekorowania talerza.

Z podanych składników wychodzi około 5 porcji.


Zapiekanka ziemniaczana z zielonymi warzywami
Składniki

10 niedużych ziemniaków
1/2 kg brukselki
1 cukinia
100 g szpinaku
1 duży por
2 łyżki pestek dyni
2 jajka
2 łyżki tartego twardego sera
2 łyżki jogurtu naturalnego
1 łyżka oleju rzepakowego + olej do smażenia
2 ząbki czosnku
2 łyżeczki tymianku
1 łyżeczka rozmarynu
1 łyżeczka cukru
sól do smaku

Wykonanie

1. Ziemniaki gotuję w mundurkach prawie na miękko (nie mogą być całkiem miękkie, bo się później rozlecą). Po przestudzeniu obieram i kroję w ćwiartki.
2. Z główek brukselki zdejmuję po kilka wierzchnich listków i zostawiam do dekoracji (najlepiej je zdejmować rolując każdy listek delikatnie od góry i nacinając na końcu przy głąbie). Resztę gotuję około 5 minut w wodzie z dodatkiem cukru (dzięki temu brukselka będzie miała ładniejszy kolor). Odstawiam do przestudzenia.
3. Por kroję w plasterki i podsmażam na odrobinie oleju. Podsmażony por nabiera słodkiego smaku, który świetnie komponuje się z ziemniakami, więc warto tego kroku nie pomijać :).
4. Cukinię kroję w kostkę.
5. Przygotowuję sos: mieszam jajka, ser i jogurt z dodatkiem przypraw, 1 łyżki oleju oraz czosnku przeciśniętego przez praskę.
6. Mieszam wszystkie warzywa i przekładam do naczynia żaroodpornego. Zalewam sosem (staram się go równomiernie rozprowadzić).
7. Zapiekam 30 minut w temperaturze 200 stopni.
8. Blanszuję odłożone listki brukselki - zanurzam je na 30 sekund we wrzątku, a następnie natychmiast przelewam lodowatą wodą.
9. Podaję zapiekankę z blanszowanymi listkami brukselki z dodatkiem pestek dyni.

26 marca 2014

Pomidorowa kasza gryczana z pieczonymi wstążkami cukinii

Kilka dni temu zaczęła się moja bezglutenowa przygoda. Dodałam stosowną etykietkę do wcześniej przygotowanych przepisów i okazało się, że ponad połowę z nich mogłam przyporządkować do tej kategorii. W najbliższym czasie będzie ich niewątpliwie coraz więcej.

Na początek kolejna odsłona przepisów z rodzaju coś z niczego w 20 minut. Czasem tak jest, że nie ma czasu na zakupy a jedyny wegetariańsko-bezglutenowy osobnik w domu jest jednocześnie jedynym, który nie ma w lodówce obiadu i musi sobie coś wykombinować z tego, co jest pod ręką. I wykombinował - mając na to, przypomnę, 20 minut - to, co widać poniżej.

Z podanych składników wychodzą 2 porcje.

Pomidorowa kasza gryczana z pieczonymi wstążkami cukinii
Składniki

150 gramów suchej kaszy gryczanej
1/2 puszki pomidorów
1/2 puszki białej fasoli
1/2 szklanki pestek słonecznika
1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
1 łyżeczka oregano
2 małe cukinie
1 łyżeczka suszonej bazylii
sól do smaku
ewentualnie odrobina oliwy z oliwek do skropienia cukinii

Wykonanie

1. Słonecznik prażę na suchej patelni.
2. Kaszę gotuję na sypko. Do ugotowanej kaszy dodaję pomidory, koncentrat pomidorowy, oregano i fasolę i podgrzewam wszystko razem. Tuż przed podaniem dodaję prażony słonecznik.
3. Cukinię kroję w bardzo cienkie plasterki - najlepiej obieraczką do warzyw. Rozkładam na papierze do pieczenia (nie musi być równo rozłożona plasterek przy plasterku, wystarczy w miarę ją rozciągnąć na blaszce). Lekko solę i posypuję bazylią. Można też delikatnie skropić oliwą.
4. Piekę cukinię 10 minut w temperaturze 180 stopni.
5. Nakładam kaszę na środek talerza i obkładam wstążkami cukinii. Podaję z rukolą.

13 marca 2014

Kotlety z cukinii i szpinaku z fetą

Miałam ostatnio przyjemność skosztować pysznych kotlecików cukiniowych i przypomniało mi się danie, po które sięgałam dość często, kiedy jeszcze nie byłam wegetarianką. Potem, nie wiedzieć czemu, wypadło z mojego menu, chociaż potrzebne składniki miewam w lodówce raczej regularnie. Tak czy owak, czas przywrócić do łask kotlety z cukinii i szpinaku.


Kotlety z cukinii i szpinaku z fetą
Składniki

2 cukinie
1,5 łyżeczki soli (do zasypania cukinii)
100 g liści szpinaku
100 g sera typu feta
1 łyżka mielonego siemienia lnianego
1 jajko
2 łyżki otrębów pszennych lub żytnich
3 łyżki ziaren słonecznika
1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
1 łyżeczka tymianku

Wykonanie

1. Cukinie trę na tarce o grubych oczkach. Zasypuję solą, mieszam i odstawiam na godzinę, żeby cukinia puściła sok.
2. Dokładnie odciskam wodę z cukinii - to ważne, bo inaczej kotlety będą się rozpadać.
3. Drobno siekam liście szpinaku i kruszę ser feta.
4. Mieszam w misce wszystkie składniki i formuję z masy niewielkie kotlety. Można je usmażyć na niewielkiej ilości oleju (albo i bez, jeśli się ma odpowiednią patelnię). Ja osobiście piekę kotleciki 30 minut w temperaturze 190 stopni.

Podaję z makaronem ryżowym aglio e olio i z sosem rzodkiewkowo-bazyliowym, o którym następnym razem.