Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka. Pokaż wszystkie posty

18 listopada 2015

Babeczki jaglano-cynamonowe z jabłkowymi różyczkami

Wiersz optymistyczny

bo najlepszy sposób na deszcz
na pluchę
na słotę
na to, że zimno
i na to, że wieje
na to, że pracy za dużo
że snu za mało
że naczynia się same nie myją
że doktorat się sam nie pisze
że kot się nie daje pogłaskać
że internet znowu zbyt wolny
że zima
lekarstwem jest ciasto
z jabłkami
i cynamonem

A było to tak. Że szłam na spotkanie z przyjaciółmi. Parapetówę właściwie. Planowałam im zanieść wino i muzykę, ale tak mnie naszła wena. Że coś upiekę. Na szybko. I dwie godziny później wyszła z tego tarta. I 24 tartaletki. Z musem jaglano cynamonowym i z jabłkowymi różyczkami. A na dokładkę miska daktylowo-migdałowych kruchych ciasteczek.

Nie żebym była maksymalistką. Po prostu tak rzadko ostatnio mam czas i okazję coś ugotować, a przy tym tyle mi to daje ukojenia i wytchnienia, że jak już zaczęłam, to od pomysłu do pomysłu, od foremki do foremki i... wyszło, co wyszło :)

Babeczki jaglano-cynamonowe z jabłkowymi różyczkami
Ciasto

Ciasto, jak to zwykle z ciastem kruchym, można przygotować w różnych wariantach. Ja zrobiłam ciasto bezglutenowe na oleju z tego przepisu (z dodatkiem łyżeczki cynamonu), ponieważ jest najszybsze i najpewniejsze :). Można zrobić też nieco delikatniejsze w smaku ciasto na maśle lub margarynie, jego wyrobienie wymaga jednak sporej wprawy. Jeśli zrobimy to zbyt wolno, istnieje ryzyko, że się nie zwiąże i wyjdzie takie... piaskowe. Tym, którzy wolą wersję bardziej białkową niż węglowodanową, polecam ciasto na mące z ciecierzycy. I wreszcie jest jeszcze podstawowy przepis na mące pszennej. Ciasta przygotowanego ze składników podanych w każdym z przepisów wystarczy na dwie tarty (połowę ciasta można odłożyć) lub około 30 tartaletek. Ja zrobiłam trochę więcej ;).

Po wyrobieniu ciasta uformowałam i upiekłam babeczki, nadziałam (przepis na nadzienie poniżej) i zapiekłam jeszcze raz.

Babeczki jaglano-cynamonowe z jabłkowymi różyczkami
Nadzienie

1 szklanka kaszy jaglanej
3 szklanki mleka migdałowego (lub innego, jak kto woli)
1 łyżeczka cynamonu
3/4 szklanki siekanych orzechów włoskich
4 łyżki miodu lub 6 łyżek syropu klonowego
8 małych jabłek

Wykonanie

1. Kaszę podprażam na suchej patelni, następnie zalewam gorącym mlekiem i gotuję na miękko - aż całe mleko się wchłonie.
2. Jabłka kroję na pół. Wycinam gniazda nasienne i połówki jabłka kroję w cienkie plasterki. Układam je na papierze do pieczenia w paski - tak, jak na tym świetnej jakości zdjęciu poniżej (w ferworze kulinarnej walki nie miałam głowy do sięgania po aparat, szukania ustawień, itp.; trzasnęłam telefonem, bo był pod ręką ;) ).
3. Piekę jabłka 7-8 minut w temperaturze 180 stopni. Po tym czasie powinny się zrobić miękkie.
4. Jeszcze ciepłą kaszę mielę w na gładką masę, dodając do niej miód i cynamon. Po zmieleniu dodaję orzechy i dokładnie mieszam.
5. Nakładam nadzienie do babeczek. Roluję paski jabłkowych plasterków i układam tak powstałe różyczki na środku każdej babeczki.
6. Zapiekam całość przez 10 minut w temperaturze 180 stopni.

Babeczki jaglano-cynamonowe z jabłkowymi różyczkami



27 lipca 2015

Tarta (lub tartaletki) ze śliwkami i kruszonką migdałową

Lato niezmiennie rozpieszcza mnie bogactwem smaków. Oczywiście po momentach zachwytu (truskawki! nareszcie!) nieuchronnie przychodzą bolesne chwile (jak to, już nie ma?), ale lato jest na tyle łaskawe, że nie daje czasu na tęsknotę, rozpamiętywanie, (potruskawkową) żałobę. Zawsze, kiedy coś się kończy, zaczyna się coś nowego (czyż to nie piękna życiowa metafora? :)). Oto więc zaczęły się śliwki, a ja skwapliwie z tego korzystam.

Zanim powstały wypieki z tego przepisu, jakąś tonę śliwek pożarłam na surowo. Szczerze muszę przyznać, że nie w pełni wykorzystuję kulinarne możliwości, jakie daje letnie owocowo-warzywne szaleństwo - a to dlatego, że z bólem serca wrzucam do garnka z wrzątkiem coś, co niepoddane obróbce termicznej jest tak słodkie, tak soczyste, tak... idealne. Kiedy jednak już wygram walkę z samą sobą i coś ugotuję lub upiekę, zwykle okazuje się, że jednak było warto :)

Sekret tarty z dzisiejszego przepisu opiera się na moim ulubionym kontrastowym połączeniu smaków - kwaśno-słodkie nadzienie i łagodny, delikatny spód. A do tego coś chrupiącego na wierzch - jak dla mnie niczego więcej nie trzeba. Prostota jak zawsze się broni :)


Tarta (lub tartaletki) ze śliwkami i kruszonką migdałową
Ciasto


Ciasto można przygotować w różnych wariantach. Ja zrobiłam tym razem ciasto bezglutenowe na oleju z tego przepisu, dodając do niego łyżeczkę cynamonu i pół łyżeczki kardamonu. Jest  to ciasto szybkie, proste i zawsze się udaje. Przypadnie do gustu fanom gryki :). Można też pokusić się o przygotowanie ciasta na maśle lub margarynie - będzie miało delikatniejszy smak, ale jego przygotowanie wymaga nieco wprawy. Zbyt wolno wyrabiane może się nie związać. Tym, którzy nie przepadają za gryką, polecam proste ciasto na mące z ciecierzycy. I wreszcie osoby, które nie mają problemu z glutenem mogą sięgnąć po podstawowy przepis na mące pszennej. Możliwości jest dużo - każdy powinien znaleźć coś dla siebie :). Ciasta przygotowanego ze składników podanych w każdym z przepisów wystarczy na dwie tarty lub około 25 tartaletek + kruszonkę, na którą trzeba odłożyć porcję ciasta wielkości średniego jabłka.


Tarta (lub tartaletki) ze śliwkami i kruszonką migdałową 
Tarta (lub tartaletki) ze śliwkami i kruszonką migdałową 
Farsz

1 kg żółtych śliwek (niezbyt dojrzałych)
1 budyń waniliowy
1 szklanka mąki migdałowej
1/3 szklanki + 1 łyżka cukru pudru

Przygotowanie

1. Ciasto wyrabiam i odkładam kulę wielkości średniego jabłka. Resztę zapiekam jak w przepisie.
2. Do odłożonego ciasta dodaję mąkę migdałową i 1 łyżkę cukru pudru. Dolewam odrobinę zimnej wody i wyrabiam, aż będzie odchodzić od ręki. Odkładam do zamrażalnika na co najmniej pół godziny.
3. Śliwki kroję na ćwiartki, dodaję 1/3 szklanki cukru i zalewam około 100 ml wrzątku. Gotuję pod przykryciem na małym ogniu 8-10 minut. Następnie dodaję budyń rozrobiony w 100 ml zimnej wody. Zagotowuję cały czas mieszając i gotuję jeszcze 3-4 minuty, aż śliwkowy żel się wyklaruje.
4. Wylewam masę śliwkową na upieczony spód do tarty i odstawiam do wystudzenia.
5. Zamrożone ciasto migdałowe trę na tarce o grubych oczkach i posypuję nim farsz. Zapiekam 15-18 minut w temperaturze 180 stopni.

Tarta (lub tartaletki) ze śliwkami i kruszonką migdałową

25 stycznia 2015

Kajmakowo-wiśniowe babeczki na kruchym cieście z ciecierzycy (bezglutenowe)

Babeczki były jedną z tych rzeczy, które powstały w napadzie kompulsywnego gotowania ;). Jak wszystko z kajmakiem, są bardzo słodkie, ale w tym przypadku dla równowagi mamy kwaśny smak wiśni i bardzo neutralne tło w postaci ciasta z ciecierzycy. Idealnie się nadają do kawy w niedzielne popołudnie :). Nie jest to jeden z tych przepisów, po które można sięgnąć, gdy ktoś znienacka dzwoni, że za pół godziny wpadnie na kawę. Trzeba w ich przygotowanie zainwestować trochę czasu, ale efekt końcowy jest tego wart. Tym bardziej, że tu kończy się cała trudność. Przepis jest być może nieco "rozległy" ;), ale każdy etap przygotowania babeczek naprawdę jest banalny i nawet osoby, które dopiero rozpoczynają przygodę z kuchnią, poradzą sobie z nim doskonale.

Jeśli chodzi o kajmak, to użyłam gotowej masy z puszki. Warto jednak czytać etykiety. Są masy, które mają 7-8 składników (aromaty, stabilizatory, co tylko), ale są też takie, gdzie składniki są dwa: mleko i cukier. I te kupujemy :)


Kajmakowo-wiśniowe babeczki na kruchym cieście z ciecierzycy
Składniki na ciasto (na około 30 babeczek)


1 szklanka mąki z ciecierzycy
1 szklanka mąki ryżowej + mąka do podsypania na stolnicy
1/2 szklanki mąki kukurydzianej
1 jajko lub 1 czubata łyżka mielonego lnu
1/2 szklanki oleju
szczypta kardamonu

Na nadzienie

250 g konfitury wiśniowej niskosłodzonej
1 budyń waniliowy bez cukru
400 g masy kajmakowej
50 ml letniego mleka
2 łyżki kakao
płatki migdałowe i orzechy (u mnie solone nerkowce) do dekoracji

Wykonanie

1. Mieszam wszystkie mąki. Dodaję jajko lub len* i olej i wyrabiam ciasto. Jak zwykle w cieście kruchym, powinno być zwarte i odchodzić od dłoni. Jeśli się sypie, dolewam odrobinę letniej wody - ostrożnie, żeby nie przesadzić. Można dolać 2-3 łyżki, zagnieść i ewentualnie w razie potrzeby dodać więcej.
*Jeśli przygotowuję wersję na lnie, zalewam go wcześniej około 100 ml wrzątku, mieszam i odstawiam do wystudzenia. Tak przygotowany żel dodaję później do ciasta.
2. Rozwałkowuję ciasto na grubość około 3 mm. Wycinam kółka i wykładam na blaszkę to tartaletek. Nie smaruję jej niczym, bo ciasto nie przywiera.
3. Piekę 20 minut w temperaturze 180 stopni. Wyjmuję z piekarnika i odstawiam do wystudzenia.
4. Budyń rozprowadzam w 100 ml zimnej wody. Konfiturę przekładam do garnka i dodaję 100 ml wody. Kiedy konfitura się zagotuje, wlewam budyń i gotuję na małym ogniu 3-5 minut, cały czas mieszając. Początkowo konfitura zrobi się mętna, ale po chwili zacznie się klarować. Ostatecznie powinna mieć konsystencję półprzezroczystego żelu.
5. Masę kajmakową lekko rozgrzewam w kąpieli wodnej, żeby była nieco bardziej płynna. Kakao rozprowadzam w letnim mleku. Miksuję z kajmakiem.
6. Do każdej babeczki nakładam po łyżce żelu wiśniowego (najlepiej jeśli jest jeszcze lekko ciepła, bo po wystygnięciu stężeje i trudno będzie ją równomiernie rozłożyć). Na wierzchu rozprowadzam warstwę kajmaku.
7. Posypuję płatkami migdałowymi i orzechami i odstawiam do lodówki na co najmniej godzinę.


Kajmakowo-wiśniowe babeczki na kruchym cieście z ciecierzycy

15 stycznia 2015

Migdałowe ciasteczka z ciecierzycy

Było już na blogu kilka przepisów na kruche ciastka, ale ten, który mam dla Was dzisiaj, będzie niewątpliwie jednym ze zdrowszych. Jest to też przepis trochę inny, niż dotychczasowe, bo ciasteczka nie będą zbożowe, albo zbożowo-orzechowe, jak dotychczas - będą to ciasteczka w dużej mierze strączkowe :).

Do osłodzenia ich użyłam miodu gryczanego, ale nie jest to obowiązkowe rozwiązanie - można użyć dowolnej, ulubionej substancji słodzącej: cukru, stewii, ksylitolu, czego tylko.

Ciasteczka są bardzo proste w przygotowaniu i bardzo, ale to bardzo chrupiące :)


Migdałowe ciasteczka z ciecierzycy
Składniki

1 szklanka mąki z ciecierzycy
1 szklanka mąki ryżowej
1 szklanka blanszowanych migdałów
1/2 szklanki oleju rzepakowego
1 jajko
5 łyżek miodu gryczanego (może być więcej, jeśli ktoś woli słodsze ciastka)
szczypta kardamonu i gałki muszkatołowej

Migdałowe ciasteczka z ciecierzycy

 
Wykonanie

1. Migdały rozdrabniam (jak zwykle do ciastek: na kawałki wielkości mniej więcej kaszy gryczanej) i łączę ze wszystkimi sypkimi składnikami.
2. Dodaję jajko, miód i olej oraz około 100 ml wody. Wyrabiam masę. Powinna być zwarta i odchodzić od dłoni. Jeśli trzeba, dolewam jeszcze odrobinę wody, ale ostrożnie, żeby nie przesadzić.
3. Formuję kulki wielkości mniej więcej orzecha włoskiego. Spłaszczam na placuszki grubości 4-5 mm i układam na papierze do pieczenia.
4. Piekę 20 minut w temperaturze 170 stopni.


Migdałowe ciasteczka z ciecierzycy
Migdałowe ciasteczka z ciecierzycy

3 stycznia 2015

Kruche ciasteczka orzechowe - bez glutenu, ale polecam każdemu :)

Jak to mawiają babcie i dziadkowie, święta, święta i po świętach - choć dla niektórych ciągle jeszcze przed. Ja mam to szczęście, że u mnie jednocześnie i przed, i po. Pewnie jak się już to świętowanie skończy (a skończy się dopiero w drugiej połowie stycznia), to trzeba będzie sobie zmodyfikować cel na treningach ;), ale póki co cieszę się każdą odświętną chwilą spędzoną wspólnie z rodziną i przyjaciółmi. Noooo i mam coraz to nowe preteksty, żeby stanąć przy kuchence albo piekarniku. Nie, żebym specjalnie pretekstów potrzebowała, ale... :)

I właśnie między innymi to świętowanie przyczyniło się do tego, że na blogu pojawia się teraz sporo słodkości. Ostatnio szarlotka, dziś kruche ciasteczka, a przed nami jeszcze dwa serniki :)

Jeśli chodzi o prezentowane dziś ciasteczka, to ich niewątpliwą zaletą (przynajmniej dla mnie) jest bardzo naturalny, delikatny smak, o ledwie wyczuwalnej słodyczy. Doskonale się komponują z gorącą herbatą... i jakimś dobrym filmem :). Tym, którzy wolą słodszą wersję, polecam wzbogacić ciasteczka o odrobinę ulubionej konfitury. Druga zaleta to brak glutenu, ale bez najmniejszych wątpliwości rozsmakują się w tych ciasteczkach również ci, którzy nie unikają pszenicy. Trzecia zaleta jest taka, że te ciasteczka się nie starzeją - wręcz przeciwnie, z każdym dniem stają się lepsze i coraz bardziej chrupiące (choć wcale nie twarde).

Przepis podaję również w wersji z masłem i jajkami oraz w wersji wegańskiej. Oba sprawdzają się bez zarzutu :)

Kruche ciasteczka orzechowe
Kruche ciasteczka orzechowe
Składniki

1 1/2 szklanki orzechów ziemnych
1 szklanki mąki ryżowej
1 szklanka mąki gryczanej
3 łyżki mąki kukurydzianej
1/3 szklanki cukru pudru
3 jajka (w wersji wegańskiej 3 łyżki mielonego siemienia lnianego + około 100 ml wody)
3/4 kostki schłodzonej margaryny do pieczenia lub masła
1/4 szklanki rumu lub innego mocnego alkoholu (minimalnie - czyli tyle, ile trzeba - spulchni ciasto)

Opcjonalnie: kilka łyżeczek konfitury dżemu (ja użyłam konfitury różanej)

Kruche ciasteczka orzechowe
Wykonanie

1. Orzechy mielę niezbyt drobno - na kawałki mniej więcej wielkości kaszy gryczanej.
2. Mieszam mąki i orzechy z cukrem. Dodaję jajka i pokrojoną w kostki margarynę. Wyrabiam ciasto.
3. Dodaję rum i wyrabiam ciasto raz jeszcze na jednolitą masę. Powinna być zwarta i się nie rozsypywać, a jednocześnie nie powinna kleić się do dłoni.
4. Odrywam po kawałku ciasta, formuję kulki, lekko spłaszczam widelcem i układam na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce. W niektórych ciastkach na środku robię małe wgłębienie, w które nakładam odrobinę konfitury.
5. Piekę w temperaturze 180 stopni 15-20 minut (aż ciastka będą rumiane). Szczególnie trzeba obserwować ciastka na bazie masła, bo granica dzieląca zarumienienie od przypalenia jest bardzo cienka.

Kruche ciasteczka orzechowe

Kruche ciasteczka orzechowe

27 kwietnia 2014

Bezglutenowe kruche ciasteczka z bakaliami

No i wyjdzie na to, że niemal co niedziela objadam się ciastami, ciasteczkami i innymi strasznymi (znaczy się pysznymi) rzeczami. Ale to nie tak ;). Ciasteczka z tego przepisu powstały przy okazji Wielkanocy, tylko jakoś mi ciągle brakowało czasu, żeby je tu wrzucić. Są oczywiście bezglutenowe. Są to ciasteczka kruche, ale nie z typowego kruchego ciasta (na przykład nie trzeba go przed formowaniem ciastek odkładać do lodówki). Można je sobie chrupać do kawy / herbaty, albo na przykład w niej moczyć :). Można je też oczywiście dowolnie zmodyfikować - dodać więcej lub mniej bakalii (albo po prostu inne) albo zastąpić ekstrakt waniliowy innym aromatem. Jeśli ktoś nie przepada za wanilią, to zamiast budyniu waniliowego wystarczy dodać dwie łyżki skrobi ziemniaczanej. Każdemu wedle potrzeb i preferencji :)

Bezglutenowe ciasteczka kruche z bakaliami
Składniki

2 szklanki mąki ryżowej
1 szklanka mąki gryczanej
1 budyń waniliowy
1/2 szklanki cukru pudru trzcinowego
2 jajka
3/4 kostki schłodzonej margaryny do pieczenia
5 łyżek rumu lub innego mocnego alkoholu
12-15 daktyli suszonych
po garści nerkowców, migdałów i jagód goji
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego (lub 4-5 kropli olejku waniliowego)

Wykonanie

1. Daktyle, orzechy i migdały kroję na dość małe kawałki.
2. Mieszam mąki i budyń z cukrem. Dodaję jajka, pokrojoną w kostki margarynę i ekstrakt waniliowy. Wyrabiam ciasto.
3. Dodaję alkohol i bakalie. Wyrabiam raz jeszcze na jednolitą masę.
4. Odrywam po kawałku ciasta, formuję kulki, lekko spłaszczam i układam na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce.
5. Piekę 20 minut w temperaturze 180 stopni.

23 marca 2014

Ślimaczki z ciasta francuskiego z miodem i nerkowcami

No co zrobić, że się czasem człowiekowi chce słodkiego. A zawsze to mniejsze przewinienie, jak się samemu upiecze, niż jak się kupuje gotowe, prawda?

A tak serio, coś trzeba było zrobić z resztą ciasta francuskiego, które zostało z kiełbasek w szlafrokach z poprzedniego wpisu. No i zrobiłam takie coś*:

*W wersji wegańskiej zastępuję miód syropem klonowym. Pycha!
Ślimaczki z ciasta francuskiego z miodem i nerkowcami
Składniki

1 arkusz ciasta francuskiego
3 łyżki miodu (najlepiej rzadkiego) lub syropu klonowego
2 łyżki oliwy z oliwek
4 łyżki orzechów nerkowca
2 łyżeczki cynamonu

Wykonanie

1. Orzechy drobno siekam i mieszam z miodem, oliwą i cynamonem.
2. Smaruję ciasto francuskie masą. Z dłuższego brzegu zostawiam około 2-3 cm nieposmarowanego ciasta.
3. Kroję ciasto w paski o szerokości około 3 cm i zawijam tak, żeby nieposmarowany masą fragment ciasta został na końcu do sklejenia. Sklejam ślimaczki i układam na papierze do pieczenia tak, żeby się nie posklejały podczas pieczenia (co 3-4 cm).
4. Piekę 15 minut w temperaturze 200 stopni. Zostawiam na papierze do wystygnięcia.

16 grudnia 2013

Świąteczne ciasteczka korzenne

No to się zaczęło. Świąteczne przepisy poszły w ruch. Na początek cudnie pachnące, kruche ciasteczka korzenne. Zrobiliśmy je z różnych powodów w hurtowych ilościach. Ściślej mówiąc, z podanych tu składników wyszło nam 7 blaszek. Można oczywiście zrobić mniej, przyjmując zasadę, że na 200 g mąki przypadnie 1 żółtko, 80 g margaryny i 50 g cukru.

Dobrej zabawy i... Stay tuned for more X-mas delights :)


Świąteczne ciasteczka korzenne

 
Składniki

1 kg mąki
5 żółtek
250 g cukru pudru
400 g margaryny
1 op. cynamonu
1 łyżeczka kardamonu
1 łyżeczka imbiru
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
kilka kropli aromatu waniliowego

Wykonanie

1. Zimną margarynę kroję w drobne kostki. Zagniatam z mąką, żółtkami, cukrem i przyprawami. Ciasto powinno być zwarte (nie rozsypywać się) i elastyczne (nie pękać). W razie potrzeby można dodać odrobinę wody - tylko ostrożnie, bo z drugiej strony ciasto nie powinno kleić się do rąk. Ciasto trzeba zagnieść w miarę szybko i sprawnie, żeby margaryna się zanadto nie rozgrzała.
2. Gotowe ciasto wkładam co najmniej na godzinę do lodówki (lub na pół godziny do zamrażalnika).
3. Ciasto wyciągam partiami (nie ma sensu, żeby się grzało to, co się nie zmieści na blaszce), rozwałkowuję na grubość 2-3 mm. Foremkami wycinam różne kształty.
4. Układam ciasteczka na papierze do pieczenia. Część posypuję kakaem lub cynamonem.
5. Piekę około 20 minut w temperaturze 150 stopni.

Smacznego!



5 listopada 2013

Ciastka kruche ze śliwką i lazurem (również w wersji bezglutenowej)

W przepisie na ciasto na tartę (http://simplyvege.blogspot.com/2013/11/ciasto-na-tarte.html) wspominałam, że z podanych składników wychodzą dwie porcje ciasta. Tak się jednak składa, że moja blaszka do tarty jest nieco większa niż standardowa, więc mi wychodzi około 1,5 porcji. Dlatego zamiast zamrozić to, co mi zostaje po wyłożeniu blaszki, robię na przykład takie oto ciastka:


Ciastka ze śliwkami i lazurem
Składniki
(na 10 ciastek)

10 kółek wyciętych z surowego ciasta przygotowanego według któregoś z poniższych przepisów: 
Z mąki pszennej: ciasto na tartę
Bezglutenowe: bezglutenowe ciasto na tartę

4 śliwki (węgierki lub japońskie)
5 orzechów włoskich
70 g sera lazur błękitny
sól do smaku

Wykonanie

1. Każdą śliwkę kroję na 6 kawałków.
2. Rozdrabniam ser.
3. Układam na wyciętych ciastkach cząstki śliwek (2-3 cząstki na ciastko), tak aby tworzyły "koszyczek" na ser. Dzięki temu nie będzie się on zanadto rozlewał podczas pieczenia.
4. Do środka każdego "koszyczka" wsypuję pokruszony ser. Na wierzch kładę ćwiartki orzechów. Delikatnie solę.
5. Piekę 25 minut w temperaturze 200 stopni.