Babeczki były jedną z tych rzeczy, które powstały w napadzie kompulsywnego gotowania ;). Jak wszystko z kajmakiem, są bardzo słodkie, ale w tym przypadku dla równowagi mamy kwaśny smak wiśni i bardzo neutralne tło w postaci ciasta z ciecierzycy. Idealnie się nadają do kawy w niedzielne popołudnie :). Nie jest to jeden z tych przepisów, po które można sięgnąć, gdy ktoś znienacka dzwoni, że za pół godziny wpadnie na kawę. Trzeba w ich przygotowanie zainwestować trochę czasu, ale efekt końcowy jest tego wart. Tym bardziej, że tu kończy się cała trudność. Przepis jest być może nieco "rozległy" ;), ale każdy etap przygotowania babeczek naprawdę jest banalny i nawet osoby, które dopiero rozpoczynają przygodę z kuchnią, poradzą sobie z nim doskonale.
Jeśli chodzi o kajmak, to użyłam gotowej masy z puszki. Warto jednak czytać etykiety. Są masy, które mają 7-8 składników (aromaty, stabilizatory, co tylko), ale są też takie, gdzie składniki są dwa: mleko i cukier. I te kupujemy :)
![]() |
Kajmakowo-wiśniowe babeczki na kruchym cieście z ciecierzycy |
1 szklanka mąki z ciecierzycy
1 szklanka mąki ryżowej + mąka do podsypania na stolnicy
1/2 szklanki mąki kukurydzianej
1 jajko lub 1 czubata łyżka mielonego lnu
1/2 szklanki oleju
szczypta kardamonu
Na nadzienie
250 g konfitury wiśniowej niskosłodzonej
1 budyń waniliowy bez cukru
400 g masy kajmakowej
50 ml letniego mleka
2 łyżki kakao
płatki migdałowe i orzechy (u mnie solone nerkowce) do dekoracji
Wykonanie
1. Mieszam wszystkie mąki. Dodaję jajko lub len* i olej i wyrabiam ciasto. Jak zwykle w cieście kruchym, powinno być zwarte i odchodzić od dłoni. Jeśli się sypie, dolewam odrobinę letniej wody - ostrożnie, żeby nie przesadzić. Można dolać 2-3 łyżki, zagnieść i ewentualnie w razie potrzeby dodać więcej.
*Jeśli przygotowuję wersję na lnie, zalewam go wcześniej około 100 ml wrzątku, mieszam i odstawiam do wystudzenia. Tak przygotowany żel dodaję później do ciasta.
2. Rozwałkowuję ciasto na grubość około 3 mm. Wycinam kółka i wykładam na blaszkę to tartaletek. Nie smaruję jej niczym, bo ciasto nie przywiera.
3. Piekę 20 minut w temperaturze 180 stopni. Wyjmuję z piekarnika i odstawiam do wystudzenia.
4. Budyń rozprowadzam w 100 ml zimnej wody. Konfiturę przekładam do garnka i dodaję 100 ml wody. Kiedy konfitura się zagotuje, wlewam budyń i gotuję na małym ogniu 3-5 minut, cały czas mieszając. Początkowo konfitura zrobi się mętna, ale po chwili zacznie się klarować. Ostatecznie powinna mieć konsystencję półprzezroczystego żelu.
5. Masę kajmakową lekko rozgrzewam w kąpieli wodnej, żeby była nieco bardziej płynna. Kakao rozprowadzam w letnim mleku. Miksuję z kajmakiem.
6. Do każdej babeczki nakładam po łyżce żelu wiśniowego (najlepiej jeśli jest jeszcze lekko ciepła, bo po wystygnięciu stężeje i trudno będzie ją równomiernie rozłożyć). Na wierzchu rozprowadzam warstwę kajmaku.
7. Posypuję płatkami migdałowymi i orzechami i odstawiam do lodówki na co najmniej godzinę.
![]() |
Kajmakowo-wiśniowe babeczki na kruchym cieście z ciecierzycy |
Wygląda to przepysznie!
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło i mam nadzieję, że walory smakowe dorównają wizualnym :)
Usuń