Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ser. Pokaż wszystkie posty

31 lipca 2015

Domowy twaróg

Co można zrobić, kiedy ma się dwa litry ukwaszonego mleka i 20 minut wolnego czasu? Ano można sobie zrobić twaróg. Brzmi, jakby to było strasznie trudne i w ogóle duże wyzwanie, wiem. Ale powszechnie wiadomo, jakie oczy ma strach - i w tym wypadku również tak jest. Jedyne, co trzeba umieć zrobić, żeby wyprodukować sobie domowy twarożek, to... włączyć palnik pod garnkiem i wyłożyć sitko gazą. Nie są to więc szczególnie trudne do zdobycia umiejętności :). A korzyść duża - raz, że satysfakcja. Dwa, że świadomość tego, co mamy na talerzu - szczególnie jeśli wiemy, skąd się wzięło mleko, którego użyliśmy. Jeśli dodać do tego fakt, że żaden sklepowy twaróg nie będzie nigdy smakował tak, jak ten zrobiony w domu, czyż potrzeba więcej argumentów? :)

Domowy twaróg

Składniki

2 litry kwaśnego mleka (lub więcej)

Wykonanie

1. Jeśli chcę zrobić chudy twaróg, to ściągam z mleka śmietanę. Jeśli ma być tłusty, zostawiam.
2. Podgrzewam mleko na małym ogniu do temperatury około 40 stopni (tak, żeby lekko parzyło :) ) i po 2-3 minutach zdejmuję z gazu. Nie mieszam podczas podgrzewania.
3. Wykładam sitko sterylną gazą i przelewam przez nią mleko, żeby oddzielić twaróg od serwatki.
4. Zawijam twaróg w gazę formując jako-taką kulę :) i albo zostawiam na sitku, albo wieszam nad zlewem, żeby odsączyć resztę serwatki. Zwykle potrzeba na to 2-3 godzin.

I już :)

25 czerwca 2015

Ziemniaki Hasselback z pastą buraczano-twarogową

Po długim okresie bezziemniakowym - nie że z jakiegoś powodu, tak po prostu wyszło, bo czasem po prostu tak wychodzi ;) - przyszła, co można było przewidzieć, faza na ziemniaki. A to w postaci kotlecików, a to tak zwyczajnie gotowane z koperkiem i pietruszką, a to w wersji najpyszniejszej z pysznych, czyli Hasselback. Najpyszniejszej, bo pozwala wydobyć z ziemniaka cały jego potencjał - połączenie słodkiego, delikatnego wnętrza i chrupiącej, aromatycznej skórki.

Ziemniaki Hasselback można (ja mogę :P) spokojnie zajadać bez dodatków - jako przystawkę, czy nawet jako danie główne. Tym razem jednak pojawiły się na stole w towarzystwie pasty twarogowej o uroczym różowym kolorze :)

Ziemniaki Hasselback z pastą buraczano-twarogową
Składniki

7-8 ziemniaków średniej wielkości (najlepiej młodych)
2-3 łyżki oleju kokosowego lub masła
sól i pieprz do smaku
opcjonalnie: świeży cząber lub rozmaryn

Na pastę:

1,5 kostki twarogu
1/2 szklanki tartych buraków
1/3 szklanki pestek słonecznika
1/2 łyżeczki cukru
sól i pieprz do smaku

Wykonanie

1. Ziemniaki szoruję, lub - jeśli mają grubą skórkę - obieram. Następnie nadkrawam w cienkie plastry (co około 2-3 mm). Im głębsze nacięcia, tym lepiej, ale trzeba uważać, żeby ziemniak się nie rozpadł.
2. Układam ziemniaki na papierze do pieczenia. Smaruję połową roztopionego oleju lub masła, solę, pieprzę, ewentualnie dodaję zioła i wstawiam do piekarnika rozgrzanego do temperatury 200 stopni.
3. Piekę około 30 minut, po czym wyciągam z piekarnika i skrapiam resztą tłuszczu. Dopiekam jeszcze przez 15-20 minut w temperaturze 220 stopni. Są gotowe, kiedy skórka zrobi się rumiana.
4. W międzyczasie podprażam słonecznik na złoto na suchej patelni.
5. Blenduję twaróg z burakami, słonecznikiem i przyprawami.
6. Dekoruję talerze pastą, układam na nich gotowe ziemniaki i od razu podaję.

Ziemniaki Hasselback z pastą buraczano-twarogową

21 kwietnia 2015

Kotleciki ziemniaczano-twarogowe

Jest coś w tym, że najprostsze smaki mają największą moc. W tych kotlecikach nie ma nic skomplikowanego: ziemniaki, cebula i ser. I chyba stąd bierze się cała ich magia :). Zdecydowanie polecam - na obiad, na imprezę, a nawet na wycieczkę w góry ;), bo można je spakować do pojemnika i z powodzeniem zajadać na zimno. Za to w domowych warunkach najpyszniejsze są takie prosto wyciągnięte z piekarnika, najlepiej z sosem pomidorowo-kokosowo-orzechowym ;) (mimo dłuuuugiej nazwy, przygotowanie jest banalne, a smak grzechu wart).


Kotleciki ziemniaczano-twarogowe
Składniki (na około 20 kotlecików)

7-8 średniej wielkości ziemniaków
1 kostka chudego twarogu
1 kostka sera typu feta
1 jajko
2 cebule
2 ząbki czosnku
3-4 łyżki oleju rzepakowego
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
sól i pieprz do smaku (ostrzejsze są lepsze, a z solą trzeba uważać, bo feta jest słona)

Wykonanie

1. Ziemniaki gotuję w mundurkach. Studzę, obieram i przeciskam przez praskę wraz z twarogiem i fetą.
2. Cebulę kroję w kostkę i podsmażam na złoto na oleju. Pod koniec smażenia dodaję pokrojony w plasterki czosnek.

3. Dodaję cebulę i przyprawy do masy serowo-ziemniaczanej i wyrabiam.
4. Formuję z masy kotleciki i piekę około 30 minut w temperaturze 180 stopni.



Kotleciki ziemniaczano-twarogowe

12 stycznia 2015

Tartaletki z burakami (również w wersji bezglutenowej)

Tartaletki z burakami
Było to tak. Miałam upieczone buraki i miałam ich za mało na zupę krem. Tak się złożyło, że przy okazji byłam w kulinarnym transie (ktoś ostatnio bardzo trafnie zresztą nazwał to kompulsywnym gotowaniem)*, wobec czego postanowiłam podjąć rzucone samej sobie buraczane wyzwanie. Chwila zastanowienia i już wiedziałam: zrobię buraczane tartaletki! Przeszperałam więc lodówkę, szuflady i szafki w poszukiwaniu składników na spód do tarty - chciałam zrobić oczywiście mój ulubiony, bezglutenowy. No i klops. W domu ani masła, ani margaryny. Nic. Tylko olej. Wzięłam więc ten olej (bo w fazie kompulsywnego gotowania się nie chodzi na żadne zakupy), zmieszałam z mąką i upiekłam. I była to słuszna decyzja :).

Amatorom buraków tartaletki bez najmniejszych wątpliwości przypadną do gustu - a może i nie-amatorzy się do nich przekonają? Taki wypiek nadaje się też na wszelkiego rodzaju imprezy i spotkania. Tartaletki są niewielkie (może nie na jeden kęs, ale też nie więcej, niż trzy), praktyczne (nie trzeba do nich sztućców), mają raczej uniwersalne zastosowanie (w takim znaczeniu, że można je podawać i na ciepło, i na zimno) a na dodatek cieszą oko.

*Kompulsywne gotowanie polega mniej więcej na tym, że się wchodzi do kuchni z zamiarem upieczenia pasztetu, a wychodzi się po pięciu godzinach, przyrządziwszy uprzednio: trzy foremki pasztetów (dwóch różnych rodzajów), 12 buraczanych tartaletek, 18 kotletów ryżowych (o tym już wkrótce) i jakąś setkę ciastek z ciecierzycy (o tym też niebawem).

Tartaletki z burakami
Tartaletki z burakami
Składniki

Spód do ciasta przygotowałam tym razem na oleju, na bazie tego przepisu, ale może być również spód tradycyjny lub bezglutenowy. Do ciasta dodałam szczyptę gałki muszkatołowej.

Na farsz:
2 upieczone buraki (kilka wskazówek tutaj)
1/2 cebuli
1 ząbek czosnku
2-3 łyżki oleju do smażenia
opcjonalnie: 1 kula mozzarelli

Przyprawy:
1 łyżeczka musztardy
po 1/2 łyżeczki estragonu i tymianku
szczypta kuminu i chili
1/2 łyżeczki miodu lub cukru
świeżo mielony pieprz i sól do smaku

Wykonanie

1. Cebulę kroję w drobną kostkę i podsmażam na złoto z dodatkiem ziół. Pod koniec smażenia dodaję pokrojony w cienkie plasterki czosnek.
2. Buraki trę na tarce o drobnych oczkach. Mieszam z podsmażoną cebulą i pozostałymi przyprawami.
3. Faszeruję upieczone wcześniej tartaletki. Można na wierzchu ułożyć po plastrze mozzarelli.
4. Zapiekam 20 minut w temperaturze 180 stopni.

Tartaletki z burakami
Tartaletki z burakami

6 stycznia 2015

Sernik kajmakowy (bezglutenowy)

Obiecywałam w przedostatnim poście, że wkrótce nastąpi fala przepisów na serniki - a właściwie mała falka, bo przepisy będą dwa ;). Pierwszy z nich to mój najulubieńszy z najulubieńszych sernik kajmakowy.

A teraz sekret szefa kuchni: kajmak kocha sól! Podobnie zresztą, jak karmel, z czego już dawno zdali sobie sprawę producenci rozmaitych batoników. Dlatego w moim przepisie orzechy na wierzchu ciasta są solone. Polecam takie rozwiązanie - niesamowicie podkreśla słodycz polewy. Jeśli ktoś nie jest przekonany, można solonymi orzeszkami posypać mały kawałek ciasta, tak na próbę :)

Sernik kajmakowy (bezglutenowy)


Kitchen hack # 23 - pieczenie sernika

Serniki najlepiej piecze się w kąpieli wodnej - dzięki temu mniej pękają i są po upieczeniu bardziej soczyste. Jak to zrobić? Można na przykład formę z ciastem włożyć do większej formy wypełnionej gorącą wodą, lub postawić naczynie żaroodporne z wodą na dnie piekarnika. Warto wstawić je chwilę wcześniej, żeby w momencie włożenia ciasta do piekarnika panowała już w nim odpowiednio parna atmosfera ;)


Sernik kajmakowy (bezglutenowy)
 
Składniki

Na spód:
400 g orzechów ziemnych prażonych bez soli (mogą też być pół na pół solone z niesolonymi)
1/2 szklanki mąki kukurydzianej
1/2 kostki masła

Na masę:
1 kg twarogu sernikowego
5 łyżek mąki ziemniaczanej (lub dwa budynie waniliowe)
4 jajka
300 g masy kajmakowej

Na polewę:
200 g masy kajmakowej
po pół szklanki solonych i niesolonych nerkowców (lub orzechów ziemnych)
 
Wykonanie
 
1. Orzechy na spód mielę w blenderze. 2. Roztapiam masło. Po zdjęciu z ognia dodaję do niego orzechy i mąkę kukurydzianą. Mieszam wszystko dokładnie, wykładam masę na blaszkę, lekko dogniatam i piekę około 15 minut w temperaturze 180 stopni (aż spód się lekko zarumieni). Odstawiam na chwilę do wystygnięcia. 3. Miksuję na gładką masę ser z dodatkiem jajek, masy kajmakowej i mąki. Jeśli masa jest dla kogoś za mało słodka, można dodać na tym etapie nieco cukru pudru. Dla mnie jest w sam raz :). 4. Wylewam masę serową na orzechowy spód. 5. Piekę 90 minut w temperaturze 180 stopni i odstawiam sernik do wystudzenia. 6. Resztę masy kajmakowej podgrzewam w kąpieli wodnej około 15 minut, aż zrobi się w miarę płynna. Rozprowadzam ją po wierzchu ciasta.
7. Rozdrabniam nerkowce (niezbyt drobno) i posypuję polewę. Lekko dociskam i odstawiam do wystudzenia.

Sernik kajmakowy (bezglutenowy)


12 listopada 2014

Łagodna sałatka z liści szpinaku i świeżych buraków z capreggio

Ostatnio dość często towarzyszą mi buraki przyrządzane na surowo. Starte, skomponowane z marchewką i jabłkiem (tak jak tutaj) doskonale nadają się na przekąskę w porze lunchu (soczyste, słodziutkie, chrupiące - mniam!). Ale żeby nie ograniczać się tylko do jednej możliwej kompozycji, mam alternatywny pomysł na surowego buraka. Miłośnikom świeżych liści szpinaku powinien przypaść do gustu.

Przygotowałam tę sałatkę w wersji łagodnej, to znaczy z capreggio. Myślę, że miałaby swój urok również z jakimś ostrzejszym dodatkiem - na przykład z fetą albo z parmezanem. Albo i bez dodatku sera. Każdemu wedle upodobań :).

Sałatka szpinakowo-buraczana z capreggio
Składniki

Sałatka:
1 kula capreggio
100 g młodych liści szpinaku
1 niewielki burak
1 mała marchewka
1/2 czerwonej papryki
8-10 pomidorków koktajlowych
1/2 szklanki pestek z dyni i słonecznika

Sos:
3-4 łyżki oliwy z oliwek (extra vergine rzecz jasna)
sok z połowy pomarańczy
1/2 łyżeczki miodu (jeśli pomarańcza jest kwaśna, to 1 łyżeczka)
szczypta tymianku, cząbru i rozmarynu
sól i pieprz do smaku

Wykonanie

1. Liście szpinaku myję i odsączam.
2. Burak i marchewkę trę na tarce o drobnych oczkach. Paprykę kroję w drobną kostkę a pomidorki w ćwiartki. Dodaję do szpinaku.
3. Oliwę, sok z pomarańczy, miód i przyprawy mieszam na jednolity sos za pomocą trzepaczki. Dodaję do warzyw, mieszam i przekładam do miski (jeśli pomarańcza jest bardzo soczysta, nie trzeba dodawać całego soku - powinno go być mniej więcej dwa razy tyle, co oliwy).
4. Ser trę na tarce o grubych oczkach i wykładam na wierzch sałatki.
5. Pestki dyni i słonecznika podprażam na złoto na suchej patelni. Chwilę studzę i wysypuję na ser.

4 listopada 2014

Śliwki z nadzieniem lazurowo-orzechowym

Jest jesień, są i śliwki. Orzechów także w bród. Na szczęście w lodówce był także lazur, więc podjęcie niespodziewanych gości czymś małym na ząb nie było najmniejszym problemem. Jest to propozycja dla tych, którzy nie mają nic przeciwko wytrawnym propozycjom na bazie owoców.

Śliwki z nadzieniem lazurowo-orzechowym
 Składniki

12 śliwek
100 g lazura błękitnego
6 wyłuskanych orzechów włoskich
suszony tymianek, kminek, pieprz różowy i czarnuszka

Wykonanie

1. Śliwki rozcinam na pół. Wyjmuję pestki i lekko wydrążam miąższ łyżeczką.
2. Lazur kroję w drobną kostkę i układam równe porcje w połówkach śliwek.
3. Na każdej połówce śliwki układam ćwiartkę orzecha włoskiego i kilka kulek różowego pieprzu.
4. Posypuję śliwki tymiankiem, kminkiem i czarnuszką.

Śliwki z nadzieniem lazurowo-orzechowym

30 października 2014

Sałatka na ciepło z buraków z dodatkiem winogron i gorgonzoli

Oto i nadszedł czas buraka. Nieuchronnie zbliża się dzień, w którym na moim talerzu wyląduje zupa krem z pieczonych buraków, zaczęłam jednak sezon od sałatki. Tak jak marchewkę z pasją doprawiam kolendrą, tak konsekwentnie trzymam się łączenia buraków z musztardą. Lekko ostre, lekko słodkie - takie są najlepsze.

Sałatka na ciepło z buraków z dodatkiem winogron i gorgonzoli
Składniki
4 buraki

mała kiść białych winogron
100 g gorgonzoli po 2 łyżki oliwy z oliwek (najlepiej extra vergine), soku z cytryny i niezbyt ostrej musztardy (ja użyłam kremskiej) 1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka ziół prowansalskich sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
Wykonanie
1. Buraki obieram i gotuję na miękko (może to potrwać od godziny do dwóch, w zależności od wielkości i wieku buraków), a następnie szatkuję i przekładam na patelnię. 2. Z oliwy, soku z cytryny, musztardy, miodu i ziół robię jednolity sos. Zalewam nim buraki i gotuję 2-3 minuty od momentu wrzenia. 3. Winogrona kroję na pół a gorgonzolę w kostkę.
4. Nakładam gorące buraki w sosie na talerze, a na wierzchu układam winogrona i ser.

Można podawać na rukoli lub na świeżych liściach szpinaku.

21 maja 2014

Sałatka ze szparagami, kozim serem, gruszką i karmelizowanymi orzechami

Dawno nie było na blogu sałatek, a pora roku jak najbardziej sprzyja kreatywności w tym zakresie. No i szparagi jeszcze są, więc trzeba korzystać. Do przygotowania tej sałatki użyłam sałaty lodowej, bo taką akurat miałam pod ręką, aczkolwiek będzie pyszna również na bazie liści szpinaku lub roszponki. Można też do niej dodać garść rukoli. Kozi ser najlepiej dodawać do sałatki tuż przed podaniem i dobrze by było, żeby nie był z lodówki. Rozgrzany do temperatury pokojowej ma najpełniejszy smak i aromat. Serwowany z lodówki może po prostu zginąć wśród gruszek i szparagów, które jednak mają smak dużo bardziej intensywny. I ostatnia uwaga - polecam nie rezygnować z orzechów karmelizowanych :). Na ich przygotowanie potrzeba około 10 minut, a tak naprawdę to one "robią" całą tę sałatkę.

Jeśli chodzi o karmelizowanie czegokolwiek, to zwykle robi się karmel bez dodatku wody - rozpuszcza się sam cukier. O tym jednak innym razem. W tym przepisie jest wersja dla początkujących, która nie może się nie udać. Gotowe orzechy można przechowywać kilka dni - koniecznie w zamkniętym pojemniku w suchym miejscu, bo jak zawilgotnieją, to się posklejają. Chociaż z doświadczenia stwierdzam , że raczej się ich nie przechowuje, bo jak się je już zacznie jeść, to... przepadło. Nie ma innego wyjścia, jak wcinać do ostatniego orzeszka ;).

Z podanych składników wychodzi 5-6 porcji sałatki.

Kitchen hack # 11 - karmel

Po przygotowaniu karmelizowanych orzechów i przełożeniu ich na papier do pieczenia pozostaje jeszcze problem umycia patelni. Nie ma niestety takiego druciaka, który by doszorował twarde jak kamień pozostałości karmelu, ale i nie ma takiej potrzeby - wystarczy zalać patelnię gorącą wodą i poczekać, aż cukier się w niej rozpuści. I patelnia czysta ;)

Uwaga! Baaaardzo ważne jest to, żeby pod żadnym pozorem nie dotykać karmelu, póki jeszcze nie wystygnie, a już najgorsze, co można zrobić, to przyłożyć łyżkę z patelni prosto do ust - poparzenie gwarantowane. I to nie lada poparzenie, bo mało jest rzeczy tak gorących, jak rozgrzany karmel, który zastyga, zanim wystygnie, więc dodatkowo tworzy na poparzonej skórze skorupkę, która zatrzymuje ciepło. To tyle przestróg :)

Kitchen hack # 12 - sałata lodowa

Nie trzeba się męczyć z wycinaniem głąba z sałaty, czy precyzyjnym odłamywaniem każdego listka. Wystarczy chwycić główkę sałaty głąbem do dołu i... zdrowo nią rąbnąć w stół. Głąb wyjdzie sam. I pójdzie sobie obrażony, bo głąby nie lubią, żeby nimi rzucać o stoły.
Sałatka ze szparagami, kozim serem, gruszką i karmelizowanymi orzechami
Składniki

1 pęczek zielonych szparagów
1 sałata lodowa
100 g twardego koziego sera
1 gruszka
3 łyżki soku z cytryny
2 łyżki oliwy z oliwek
1/2 łyżeczki suszonej mięty
1/2 łyżeczki bazylii
sól do smaku
1/3 szklanki orzechów ziemnych (bez soli)
1 czubata łyżka cukru

Wykonanie

1. Szparagi gotuję 8-10 minut (nie dłużej, żeby się nie rozgotowały), po czym natychmiast wrzucam do lodowatej wody (może być z dodatkiem kostek lodu). Dzięki temu pozostaną jędrne i soczyste.
2. Na rozgrzaną patelnię wrzucam cukier. Dodaję 3-4 łyżki gorącej wody. Mieszam do rozpuszczenia cukru, a następnie dodaję orzechy. Cały czas mieszając podgrzewam na małym ogniu aż woda odparuje a karmel dokładnie pokryje orzechy i zbrązowieje.
3. Przekładam orzechy na papier do pieczenia oddzielając je od siebie i zostawiam do wystygnięcia.
4. Liście sałaty rwę na niewielkie kawałki. Gruszkę przekrawam na pół, wyjmuję gniazdo nasienne i kroję w półplasterki. Dodaję do sałaty.
5. Dodaję pokrojony w cienkie paski ser kozi i szparagi pokrojone na kawałki.
6. Przygotowuję sos z soku z cytryny, oliwy z oliwek i ziół z dodatkiem odrobiny soli. Zalewam sałatkę i mieszam.
7. Przed podaniem dekoruję sałatkę karmelizowanymi orzechami.

Sałatka ze szparagami, kozim serem, gruszką i karmelizowanymi orzechami

10 marca 2014

Grzybowa zapiekanka z selera i ziemniaków

Przepisów na zapiekanki z selera jest mnóstwo - może nie tyle, co na sałatkę jarzynową, ale niewiele mniej :). Metodą prób i błędów wypracowałam sobie wreszcie własną koncepcję tego dania, która odpowiada mi smakowo (grzyby robią swoje!), a przy tym nie jest tak ciężka, jak wersje skąpane w śmietanie.

Przygotowanie tej zapiekanki (wraz z pieczeniem) zajmuje około 1,5 godziny, ale naprawdę warto :). Z podanych składników wychodzi około 5 porcji.

Grzybowa zapiekanka z selera i ziemniaków
Składniki

1 duży lub 2 średnie selery
6 średnich ziemniaków
1 duża cebula
25 g suszonych grzybów leśnych
1 duży jogurt typu greckiego
300 ml bulionu warzywnego
50 g tartego sera corregio
2 ząbki czosnku
2 łyżki oleju
1 łyżka siekanej bazylii
1 łyżka tymianku
1 łyżeczka pieprzu ziołowego
sól do smaku

Do podania

4 łyżki płatków twardego sera żółtego (np. parmezanu)
suszona lub świeża bazylia albo siekana natka pietruszki
świeżo zmielony kolorowy pieprz

Wykonanie

1. Grzyby suszone kruszę na drobne kawałeczki i zalewam gorącym bulionem. Odstawiam na 20-25 minut.
2. Seler i ziemniaki obieram i kroje w niezbyt cienkie plasterki. Jeśli seler jest bardzo duży, można pokroić go w półplasterki (albo nawet ćwierćplasterki ;)).
3. Cebulę kroję w półtalarki i podsmażam na złoto na rozgrzanym oleju (w garnku, do którego później zmieszczą się wszystkie składniki). Pod koniec smażenia dodaję pokrojony w cienkie plasterki czosnek. Smażę jeszcze kilkadziesiąt sekund.
4. Dodaję grzyby wraz z bulionem. Mieszam i podgrzewam do zagotowania.
5. Hartuję jogurt gorącym bulionem, a następnie dodaję go do pozostałych składników w garnku wraz z ziołami i przyprawami.
6. Dodaję ziemniaki i seler. Dokładnie mieszam, żeby warzywa pokryły się sosem i gotuję na małym ogniu pod przykryciem około 20 minut. W międzyczasie rozgrzewam piekarnik do temperatury 180 stopni.
7. Zdejmuję garnek z gazu. Dodaję corregio, mieszam i przekładam wszystko do naczynia żaroodpornego. Piekę 40 minut.
8. Podaję zapiekankę posypaną płatkami twardego sera, ziołami i świeżo zmielonym pieprzem.

6 grudnia 2013

Kolorowe kuleczki serowe

Tym razem zabłysnęła moja Druga Połowa. Zastanawialiśmy się, co przygotować na andrzejkowy wieczór - tak żeby było nie za ciężkie, nie za lekkie, lecz w sam raz. I takie na jeden kęs. Zalety tzw. finger food trudno przecenić - nie generuje sterty naczyń do zmywania, można je sobie dowolnie dozować, a najczęściej jest przy tym atrakcyjne wizualnie. A przynajmniej w tym wypadku tak było. Choć na pierwszy plan wysuwają się tu oczywiście walory smakowe :)


Kuleczki serowe
Składniki

200 g chudego twarogu
1 kostka sera typu feta
150 g ostrego sera żółtego (u nas był stary olęder)
pieprz do smaku

Do obtaczania:
1/2 pęczka szczypiorku
2 łyżki suszonych ziół prowansalskich
3 łyżki słodkiej papryki
2 łyżki curry
1 łyżka kurkumy
1/2 łyżeczki garam masali

Wykonanie

1. Twaróg i ser typu feta rozdrabniam widelcem.
2. Ścieram na grubej tarce ser żółty i mieszam wszystkie trzy rodzaje sera wraz z odrobiną pieprzu.
3. Wstawiam masę do lodówki na 15 minut. W tym czasie przygotowuję mieszanki do obtaczania.
4. Na kulki zielone: drobno kroję szczypiorek i mieszam z ziołami prowansalskimi. Na żółte: mieszam curry, garam masalę i kurkumę. Na czerwone nic nie mieszam, bo obtaczam je w słodkiej papryce ;).
5. Zwilżonymi dłońmi formuję z masy kulki o średnicy około 3 cm i obtaczam je w przyprawach.
6. Układam kulki na talerzu (można też podawać je w papilotkach). Najlepiej płukać dłonie między kolorami, żeby nie poplamić kulek.