Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryż. Pokaż wszystkie posty

16 kwietnia 2015

Chleb ryżowy z mnóstwem ziaren - bez mąki i bez glutenu :)

Mam słabość do ziaren i orzechów. Co zrobić. Nie chodzi tylko o walory smakowe (choć o nie również). Po prostu absolutnie uwielbiam chrupanie. Jak dla mnie chrupiące może być wszystko: przekąski (wiadomo), warzywa (same z siebie, albo dzięki upieczeniu, albo dzięki posypaniu na ten przykład migdałami), sosy (orzechy w sosach sprawdzają się doskonale), sałatki (jasna sprawa), zupy (zupełnie bez sensu taka niechrupiąca zupa). No i chleb. Tym razem zrobiłam sobie taki maksymalnie chrupiący, bo głównie składa się z ziaren. Spodziewałam się, że będzie pyszny i taki się okazał. Nie spodziewałam się natomiast, że będzie aż tak sycący. Zwykły chleb się nie umywa! Dwie kromeczki tego cuda wystarczają za paliwo na pół dnia. Tak, wiem, regularne jedzenie, pięć posiłków dziennie i te sprawy. Ale czasem się nie da, no po prostu nie da się i już - kto zaznał, ten wie. I wtedy taki ryżowy chlebek będzie jak znalazł.

Z dodatkowych plusów: przygotowanie tego chleba jest naprawdę banalne. Mieszamy składniki, czekamy kilka chwil, pieczemy. I gotowe :).

Ach, i jeszcze przechowywanie - proponuję trzymać go w papierowej torbie w lodówce. U mnie wytrzymał w ten sposób ponad tydzień bez jakiejkolwiek straty na jakości.

Chleb ryżowy
Przepraszam w tym miejscu wszystkie elfy, które poczują się urażone, ale chyba przez przypadek wynalazłam alternatywę do lembasów ;)

Chleb ryżowy

Składniki (na 2 bochenki)

3/4 szklanki sezamu
3/4 szklanka siemienia lnianego (całe ziarna)
1/2 szklanki pestek dyni
1 szklanka ziaren słonecznika
1 1/2 szklanki płatków ryżowych
1/2 szklanki mielonego siemienia lnianego
1 łyżka miodu lub syropu z agawy
1 łyżeczka soli

Wykonanie

1. Mieszam w misce wszystkie suche składniki.
2. Zalewam 1 1/2 szklanki letniej wody, dodaję syrop lub miód i dokładnie mieszam.
3. Przekładam do keksówek i odstawiam na 45-60 minut, żeby woda się wchłonęła. Masa zrobi się po tym czasie taka galaretkowata ;)
4. Piekę 90 minut w temperaturze 170 stopni,

Chleb ryżowy

13 stycznia 2015

Najprostsze na świecie kotleciki z ryżu i kaszy jaglanej

Wspominałam w poprzednim poście o napadzie kompulsywnego gotowania. Oto i kolejny z jego efektów: kotleciki z ryżu i kaszy jaglanej. Takie proste, a takie smaaaaczne :)

Kotleciki z ryżu i kaszy jaglanej

Składniki

po pół szklanki ryżu, kaszy jaglanej
3/4 szklanki słonecznika

2 jajka
3 łyżki oleju rzepakowego

Przyprawy

po pół łyżeczki bazylii i estragonu
1 łyżeczka czarnuszki
szczypta kuminu
szczypta chili

sól do smaku

Wykonanie

1. Kaszę i ryż gotuję na miękko i studzę.
2. Mieszam wszystkie składniki. Formuję kotleciki i układam na papierze do pieczenia.
3. Piekę 20 minut w temperaturze 180 stopni.

Kotleciki z ryżu i kaszy jaglanej

20 października 2014

Risotto grzybowe z soczewicą

Jednym z najwspanialszych darów jesieni są świeże grzyby - tak aromatyczne, że przyprawiają o zawrót głowy. Grzechem byłoby z tego bogactwa nie skorzystać, dlatego chciałabym się z Wami podzielić kilkoma pomysłami na przyrządzane z grzybów dania. Na dobry początek: risotto.

Risotto grzybowe z soczewicą
 Składniki

500 g borowików
3/4 szklanki ryżu (najlepiej do risotto nadaje się ryż arborio)
1/2 szklanki czerwonej soczewicy
1 cebula
3 ząbki czosnku
3/4 litra bulionu warzywnego
150 ml białego wytrawnego wina
2-3 łyżki oleju rzepakowego do smażenia
1/2 pęczka pietruszki
po 1/2 łyżeczki kuminu i słodkiej papryki
sól, pieprz do smaku

Wykonanie

1. Borowiki kroję na dość małe kawałki.
2. Cebulę kroję w kostkę i podsmażam na oleju wraz z grzybami, pokrojonym w cienkie plasterki czosnkiem i przyprawami.
3. Do cebuli dodaję ryż i podsmażam, mieszając od czasu do czasu, aż ziarenka lekko się zarumienią.
4. Dodaję soczewicę, zalewam winem, mieszam i gotuję na małym ogniu 2-3 minuty.
5. Dolewam 1 chochlę bulionu i gotuję na małym ogniu pod przykryciem, aż większość bulionu się wchłonie, potem dolewam kolejną porcję.
6. Po około 20 minutach, kiedy ryż będzie już miękki, wyłączam gaz i dodaję do risotto posiekaną zieloną pietruszkę.

Można podawać na przykład z dodatkiem tartego twardego sera (np. parmezanu), orzechów włoskich i rukoli.

Risotto grzybowe z soczewicą

29 kwietnia 2014

Dhal z czerwonej soczewicy z marchewką, papryką i kokosem

Tego typu dania już dość dawno nie pojawiały się na blogu - czas najwyższy to zmienić. Tym razem przedstawiam dhal w wersji lekko słodkawej, bo z dodatkiem podsmażonej marchwi, a do tego z chrupiącą czerwoną papryką - bardzo ważne jest, żeby jej nie rozgotować. I jeszcze jedno - jest marchew, musi być kolendra ;). Moim skromnym zdaniem kolendra wyewoluowała po to właśnie, żeby ją dodawać do marchewki. Razem tworzą kompozycję doskonałą :). Kokos z kolei nadaje całości nieco bardziej egzotyczny smak i aromat.

Można podawać dhal na wiele sposobów. Ja wybrałam do niego bataty pieczone i ryż basmati z dodatkiem czarnego sezamu i siekanej pietruszki.


Dhal z czerwonej soczewicy z marchewką, papryką i kokosem
Składniki

200 g czerwonej soczewicy
1 duża marchew
1 duża czerwona papryka
1 duża cebula
1/2 szklanki płatków kokosowych
3 łyżki oleju kokosowego (lub innego)

1 łyżka curry 
1 czubata łyżeczka cukru
po 1 łyżeczce kolendry, kuminu, kozieradki, imbiru i garam masali
sok z połowy cytryny
sól do smaku

Wykonanie

1. Soczewicę płuczę i gotuję około 25 minut (ma być miękka ale się nie rozgotować).
2. Przyprawy (oprócz garam masali) podsmażam około minuty na rozgrzanym oleju. Następnie dodaję pokrojoną w kostkę cebulę.
3. Gdy cebula zaczyna nabierać złotego koloru, dodaję startą na tarce o grubych oczkach marchewkę. Mieszam wszystko nie częściej niż co 3-4 minuty (chodzi o to, żeby marchewka się podsmażyła, a nie udusiła).
4. Po około 12 minutach dodaję 100 ml wrzątku i pokrojoną w dość drobną kostkę paprykę. Duszę 5 minut pod przykryciem.
5. Dodaję ugotowaną (najlepiej jeszcze gorącą) soczewicę, płatki kokosowe, cukier, garam masalę i sok z cytryny. Mieszam i duszę wszystko razem pod przykryciem jeszcze 5 minut.

7 kwietnia 2014

Gołąbki z papryką i pieczarkami

Jedna wersja gołąbków już się na tym blogu pojawiła. Wtedy robiłam je z kapusty włoskiej z dodatkiem wędzonego tofu. Tym razem wydanie nieco bardziej tradycyjne - nieco bardziej, ale oczywiście nie do końca, bo z warzywami zamiast mięsa mielonego.

Osobom, którym zależy na czasie, polecam jednak gołąbki z kapusty włoskiej. Ma bardziej miękkie liście, więc nie trzeba jej gotować, wystarczy na kilka minut zanurzyć we wrzątku. Biała kapusta wymaga nieco więcej zachodu. Ma za to więcej liści, więc i gołąbków z jednej główki wyjdzie więcej. Warto też kombinować z różnymi kapustami choćby dla ich zróżnicowanych walorów smakowych.

Jak już wspomniałam, przygotowanie takich gołąbków jest czasochłonne - trzeba zarezerwować sobie czas na ugotowanie kapusty i zapieczenie gotowego dania. Zaręczam, że pakowanie farszu do liści, czyli czynność, której wiele osób się boi najbardziej, tak naprawdę zabiera z tego wszystkiego najmniej czasu. Tak czy owak z główki białej kapusty i podanych składników na farsz wychodzi jakieś 15 wielkich gołębi, więc można je potem zajadać przez kilka dni i w porze przedobiadowej oddawać się błogiemu lenistwu.

Gołąbki z papryką i pieczarkami
Składniki

1 główka białej kapusty
1,5 szklanki suchego ryżu
500 g pieczarek
2 czerwone papryki
2 cebule
olej do smażenia
1 ząbek czosnku
1 łyżka majeranku
3 litry bulionu warzywnego
200 g koncentratu pomidorowego
2 łyżki mąki gryczanej (lub innej, jeśli komuś nie zależy na wersji bezglutenowej)
sól i pieprz do smaku

Wykonanie

1. Z kapusty wycinam głąb. W dużym garnku zalewam kapustę wrzątkiem i gotuję na małym ogniu. Po około 10 minutach zdejmuję wierzchnie liście, które są już miękkie. Resztę gotuję dalej. Czynność powtarzam :) aż zdejmę wszystkie duże liście.
2. Wykładam liście na talerz do osuszenia. Ścinam ogonki na całej długości. Dzięki temu łatwiej będzie zawinąć liście i nie będą się łamać.
3. Środek kapusty drobno szatkuję i podsmażam na oleju aż się przyrumieni. Dodam go potem do farszu, dzięki czemu gołąbki będą miały bardziej intensywny kapuściany (a może i lekko orzechowy) smak.
4. Ryż gotuję na sypko.
5. Cebulę kroję w drobną kostkę i podsmażam na złoto na oleju (na dużej patelni, która pomieści jeszcze paprykę i pieczarki). Pod koniec smażenia dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek oraz majeranek.
6. Paprykę kroję w drobną kostkę i dodaję do cebuli. Duszę razem pod przykryciem około 10 minut.
7. Pieczarki trę na tarce o grubych oczkach i dodaję do papryki i cebuli. Mieszam, duszę pod przykryciem około 5 minut, a potem bez pokrywki do odparowania większości wody. Od czasu do czasu mieszam.
8. W międzyczasie przygotowuję sos pomidorowy. Zagotowuję bulion i dodaję do niego koncentrat pomidorowy. Następnie zagęszczam mąką (rozmieszaną w kubku zimnej wody) i gotuję około 5 minut od momentu wrzenia.
9. Łączę ryż, uduszone warzywa i usmażoną szatkowaną kapustę. Farsz jest gotowy :).
10. Nakładam farsz na każdy liść (tuż przy brzegu od strony ogonka). Częściowo zawijam, potem zaginam boki liścia do środka (w kopertę) i zawijam do końca.
11. Układam gołąbki ciasno w naczyniu żaroodpornym (może być warstwowo). Zalewam sosem pomidorowym i piekę 60 minut w temperaturze 200 stopni. Po tym czasie ryż całkowicie zmięknie, a kapusta zdąży się przyrumienić.

27 marca 2014

Buraczkowe risotto z brązowego ryżu

No proszę, oto i setny wpis na tym blogu. A wydaje się, jakbym prowadziła go od wczoraj... :)


Dziś mam do zaproponowania risotto z brązowego ryżu z tym, co tygryski lubią najbardziej, czyli z buraczkami. Tradycyjnie risotto robi się z odmian ryżu, które są bardziej kleiste i łatwiej się rozgotowują, na przykład arborio. Nieco zdrowsza wersja z brązowego ryżu też jest do zrobienia, tylko trzeba mieć nieco więcej cierpliwości. Tym razem musiał się w nią uzbroić mój M., który podjął się przygotowania tej potrawy. Efekty były tego warte :)


Buraczkowe risotto z brązowego ryżu
Składniki

4 niewielkie buraki
1 woreczek brązowego ryżu
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 litr bulionu warzywnego
1/4 szklanki koncentratu z buraków
150 ml czerwonego wina
olej rzepakowy do smażenia
1 łyżeczka suszonego tymianku
sól, pieprz do smaku

Wykonanie

1. Buraki obieram (surowe) i trę na tarce o dużych oczkach. Zalewam bulionem, dodaję koncentrat. Doprowadzam do wrzenia i zostawiam na najmniejszym ogniu, żeby bulion nie wystygł.
2. Cebulę kroję w kostkę i podsmażam na oleju wraz z tymiankiem i pokrojonym w cienkie plasterki czosnkiem.
3. Do cebuli dodaję ryż i podsmażam, mieszając od czasu do czasu, aż wszystkie ziarenka się zarumienią.
4. Dodaję do ryżu wino i gotuję na małym ogniu 2-3 minuty.
5. Dolewam do ryżu 1 chochlę bulionu z tartymi burakami i gotuję na małym ogniu pod przykryciem, aż bulion się wchłonie. Operację powtarzam do wyczerpania bulionowo-buraczanej mieszanki. Jeśli ryż nie będzie wystarczająco miękki, można dolać dodatkową porcję bulionu.

Można podawać z dodatkiem sera koziego, orzechów włoskich i rukoli.

2 marca 2014

Gołąbki z kapusty włoskiej z wędzonym tofu

Przyznam szczerze, że to były pierwsze gołąbki, jakie zrobiłam w życiu. Zawsze się strasznie bałam tego dania (podobnie jak pierogów) - że mnóstwo roboty, że cały dzień przy garach i tak dalej. Wierni czytelnicy tego bloga wiedzą, że rzadko spędzam przy gotowaniu więcej, niż godzinę, a tak naprawdę czas przygotowania większości dań, które tu wrzucam zamyka się w około 30 minutach. Ale byłam ostatnio w sklepie i zobaczyłam piękną, włoską kapustę, która aż prosiła z półki, żeby ją wziąć. No i wreszcie przyszedł czas, żeby spróbować. Ku mojemu zdumieniu okazało się, że jednak nie takie gołąbki straszne. Jakąś chwilkę zajęło mi oddzielenie liści do parzenia, kolejną chwilkę przygotowanie farszu, a zawijanie gołąbków (na 4 ręce) to już pestka. Wiadomo, że wcześniej trzeba ugotować ryż, i tak dalej, ale do tego przecież nie trzeba stać nad garnkiem. Tak więc czas przygotowania gołąbków wcale nie odstaje od mojego limitu czasowego zapracowanej kobiety ;). Poza tym będzie co jeść na jakieś trzy dni, więc w ogóle wychodzi ekonomicznie czasowo. Polecam :)

Jeśli chodzi o gołąbki wegetariańskie, to najczęściej spotykam się z wersją z ryżem i z pieczarkami. Jadłam też wydanie z pieczarkami i fasolą. Sama postanowiłam wypróbować inne rozwiązanie i dodałam wędzone tofu. Efekt wyszedł bardzo przyjemny.

Kitchen hack # 8 - kapusta do gołąbków

Osoby, które nie mają zbyt dużo czasu / cierpliwości, albo takie, które stawiają swoje pierwsze gołąbkowe kroki, powinny szczerze zaprzyjaźnić się z kapustą włoską. W odróżnieniu od dużo twardszej, białej kapusty, nie trzeba jej gotować, wystarczy sparzyć. Dzięki temu proces przygotowywania gołąbków skróci się co najmniej o godzinę. Poza tym liście kapusty włoskiej łatwiej jest zawijać. Biała kapusta to kolejny poziom wtajemniczenia :)


Gołąbki z kapusty włoskiej z wędzonym tofu
Składniki

1 główka kapusty włoskiej
200 g ryżu
100 g zielonej soczewicy
1 kostka wędzonego tofu
1 cebula
2 ząbki czosnku
olej rzepakowy (2-3 łyżki do smażenia i odrobina do spryskania gołąbków)
1 łyżka majeranku
1 łyżeczka mielonego kminku albo kuminu
1 łyżeczka pieprzu ziołowego
sól, pieprz do smaku

Wykonanie

1. Z kapusty wycinam głąb. Następnie wkładam całą główkę do dużego garnka i zalewam wrzątkiem. Za pomocą noża oddzielam wszystkie liście, żeby każdy z nich był zanurzony w wodzie. Zostawiam pod przykryciem na około 30 minut (nie gotuję, chodzi tylko o to, żeby sparzyć liście).
2. Gotuję w osolonej wodzie ryż i osobno soczewicę.
3. Odsączam kapustę i wykładam liście na talerz do osuszenia. Ścinam ogonki na całej długości. Dzięki temu łatwiej będzie zawinąć liście i nie będą się łamać.
4. Cebulę kroję w drobną kostkę i smażę na złoto na oleju. Pod koniec smażenia dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek.
5. Liście kapusty, które są za małe, żeby zawijać w nie farsz, kroję na niewielkie kawałki i podsmażam razem z cebulą. Smażenie wydobywa z kapusty bardziej intensywny, orzechowy smak, dlatego dodanie takich podsmażonych listków do farszu zupełnie zmieni jego charakter. Ważne, żeby nie mieszać kapusty zbyt często - ma się usmażyć, a nie udusić.
6. Łączę ryż z soczewicą, podsmażoną cebulą i kapustą. Dodaję pokrojone w drobną kosteczkę tofu oraz przyprawy. Mieszam dokładnie.
7. Nakładam farsz na każdy liść (tuż przy brzegu od strony ogonka). Częściowo zawijam, potem zaginam boki liścia do środka (w kopertę) i zawijam do końca.
8. Układam w naczyniu żaroodpornym. Lekko spryskuję z wierzchu olejem. Piekę pod przykryciem 45 minut w temperaturze 180 stopni.

Można podawać z sosem pomidorowym, pieczarkowym, jogurtowym, lub curry z orzechami (przepis wkrótce).

1 marca 2014

Sałatka ryżowa w kolorach wiosny

Pierwszy raz zrobiłam tę sałatkę dwa lata temu na tak zwaną parapetówę. Nieskromnie przyznam, że zrobiła wtedy furorę. Nawet zapisałam przepis, czego wówczas jeszcze nie robiłam. Później przepis na niecałe dwa lata zaginął, ale odnalazł się w dość dobrym momencie - za oknem zaczyna pachnieć wiosną, a ta sałatka doskonale wpisuje się w wiosenną atmosferę.


Sałatka ryżowa w kolorach wiosny
Składniki

2 woreczki brązowego ryżu
po 1 papryce czerwonej, żółtej i zielonej
1 puszka groszku
1 puszka kukurydzy
mały słoiczek zielonych oliwek
50 g drobno tartego sera corregio
3 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka ziół prowansalskich
sól i pieprz do smaku

Wykonanie

1. Ryż gotuję w lekko osolonej wodzie i studzę.
2. Paprykę kroję w drobną kosteczkę a oliwki w plasterki.
3. Mieszam wszystkie składniki.

Można podawać na przykład z gorącą bagietką czosnkową.

9 listopada 2013

Dodatek do dań - ryż nieco inaczej

To, co zamieszczam tym razem, to nie przepis w dosłownym rozumieniu tego słowa. Po prostu dzielę się pomysłem na to, jak zwykły ryż uczynić nieco mniej zwykłym. Dla mnie taki dodatek może spokojnie konkurować z daniem głównym o miano najpyszniejszego kąska.

Cały sekret polega na tym, że gotuję ryż brązowy al dente i dodaję do niego garść uprażonych na suchej patelni pestek dyni. Et voilà!

Niby nic, a uszy się trzęsą :)
Ryż z pestkami dyni

7 października 2013

Paprykarz wegetariański

Jednym z moich ulubionych dodatków do kanapek jest paprykarz - oczywiście w wersji wegetariańskiej. Długo nosiłam się z zamiarem, żeby go zrobić - zawsze łatwiej było zaopatrzyć się w ten ze sklepu (aczkolwiek z ekonomicznego punktu widzenia ta opcja zupełnie się nie broni). Jak już się w końcu zebrałam, to zrobiłam zapas na kilka miesięcy. Poniżej przepis na nieco mniejszą ilość, a jak komuś zasmakuje, można mnożyć do woli.

Paprykarz wegetariański
Składniki
1 szklanka ryżu
2 duże marchewki
1 duża pietruszka
1/2 małego selera
1 duża cebula
1 łyżka oleju rzepakowego
1 duży słoiczek koncentratu pomidorowego
1 łyżka majeranku
1 łyżeczka cukru
sól do smaku

Wykonanie
1. Gotuję ryż w dwóch szklankach wody.
2. Cebulę kroję w kostkę i podsmażam na złoto na oleju rzepakowym.
3. Warzywa obieram i trę na tarce z małymi oczkami (no dobra, robot trze).
4. Dodaję do startych warzyw podsmażoną cebulę i odrobinę wody i duszę wszystko na wolnym ogniu.
5. Kiedy warzywa są miękkie, dodaję ryż, koncentrat pomidorowy, cukier, majeranek i solę do smaku.
6. Zostawiam do wystygnięcia. Paprykarz jest gotowy.