Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sosy. Pokaż wszystkie posty

10 października 2015

Chicche di patate czyli mini kopytka po włosku (bezglutenowe)

Kuchnia włoska kojarzy się przede wszystkim z pizzą i makaronami. Istny raj dla osób na diecie bezglutenowej ;). Co prawda w wielu restauracjach w pięknej Italii pojawia się już pizza w wersji gluten-free, ale: (1) najczęściej dostępna w tej wersji jest tylko i wyłącznie margherita; (2) najczęściej łamane przez zawsze jest z mrożonki; (3) zawsze, niełamane przez nic, jest ohydna :).

Na szczęście pizza i makarony to ostatecznie jednak wcale nie wszystko. Dość wymienić kilka odkryć i inspiracji, które przywiozłam ze sobą z tegorocznych wojaży: polenta, trufle i chicche di patate, które przedstawiam dzisiaj. Oczywiście w wariancie GF

Chicche di patate to w zasadzie takie mini gnocchi. Czyli takie mini kopytka. Ale to właśnie w ich mini-rozmiarze tkwi cały urok - bo i ładne, i bajecznie delikatne. Trochę się trzeba nakroić, ale zdecydowanie warto :)

Dodatki wedle uznania, ale polecam połączenie z sosem bardzo pomidorowym. Najlepiej ze świeżych pomidorów :). I na przykład z parmezanem dla zaostrzenia smaku :)

Chicche di patate

Składniki

1 kg ziemniaków (najlepiej starych i mączystych)
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki mąki kukurydzianej
1 jajko
szczypta soli

Wykonanie

1. Ziemniaki gotuję w mundurkach. Obieram jeszcze gorące i przeciskam przez praskę. W międzyczasie zagotowuję w garnku wodę.
2. Dodaję mąkę, sól i roztrzepane jajko. Zagniatam na ciasto.
3. Odrywam po kawałku ciasta i roluję wałek o średnicy mniej więcej 0,5-1 cm. Ostrym nożem kroję na około 1-centymentrowe kawałki.
4. Wrzucam kuleczki ciasta do wrzątku i gotuję 1-2 minuty od momentu wypłynięcia.
5. Wyciągam łyżką cedzakową i podaję od razu, choć sprawdzą się też następnego dnia, podsmażone na przykład na oleju kokosowym.

21 sierpnia 2015

Sos kokosowo-jogurtowy

To może jeszcze sos do kotletów z wczorajszego przepisu? 3 minuty i gotowy :)

Sos kokosowo-jogurtowy
Składniki

200 ml mleczka kokosowego
200 ml jogurtu typu greckiego
szczypta soli
pieprz różowy + świeżo mielony pieprz czarny

Wykonanie

1. Mieszam mleczko z jogurtem i odrobiną soli.
2. Posypuję pieprzem :)

21 kwietnia 2015

Kotleciki ziemniaczano-twarogowe

Jest coś w tym, że najprostsze smaki mają największą moc. W tych kotlecikach nie ma nic skomplikowanego: ziemniaki, cebula i ser. I chyba stąd bierze się cała ich magia :). Zdecydowanie polecam - na obiad, na imprezę, a nawet na wycieczkę w góry ;), bo można je spakować do pojemnika i z powodzeniem zajadać na zimno. Za to w domowych warunkach najpyszniejsze są takie prosto wyciągnięte z piekarnika, najlepiej z sosem pomidorowo-kokosowo-orzechowym ;) (mimo dłuuuugiej nazwy, przygotowanie jest banalne, a smak grzechu wart).


Kotleciki ziemniaczano-twarogowe
Składniki (na około 20 kotlecików)

7-8 średniej wielkości ziemniaków
1 kostka chudego twarogu
1 kostka sera typu feta
1 jajko
2 cebule
2 ząbki czosnku
3-4 łyżki oleju rzepakowego
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
sól i pieprz do smaku (ostrzejsze są lepsze, a z solą trzeba uważać, bo feta jest słona)

Wykonanie

1. Ziemniaki gotuję w mundurkach. Studzę, obieram i przeciskam przez praskę wraz z twarogiem i fetą.
2. Cebulę kroję w kostkę i podsmażam na złoto na oleju. Pod koniec smażenia dodaję pokrojony w plasterki czosnek.

3. Dodaję cebulę i przyprawy do masy serowo-ziemniaczanej i wyrabiam.
4. Formuję z masy kotleciki i piekę około 30 minut w temperaturze 180 stopni.



Kotleciki ziemniaczano-twarogowe

14 kwietnia 2015

Salsa z czerwonej fasoli

Oto przepis z kategorii: tak proste, że aż śmieszne i tak pyszne, że się nie da przestać jeść. A do tego tanie, bo wystarczy trochę fasoli, cebula, czosnek i przyprawy. Oczywiście to przyprawy robią całą robotę, więc proponuję trzymać się podanych proporcji :). Salsę można podawać na przykład z chrupiącymi krakersami z ciecierzycy albo ze słupkami warzyw. Świetnie sprawdzi się też jako pasta do pieczywa.

Zaserwowałam ją ostatnio kilka razy i nie stała na stole zbyt długo, a test podniebienia moich Przyjaciół to dla mnie najważniejszy wyznacznik walorów smakowych potrawy ;). Dlatego z czystym sumieniem mogę to banalne w przygotowaniu cudeńko polecić :)

Fasolę można zmielić wedle preferencji - albo na dość gładką masę (jak na pierwszym zdjęciu), albo raczej grubo (jak na zdjęciu drugim). Na marginesie - różnica w kolorze salsy na poniższych zdjęciach wynika z różnicy oświetlenia. Składniki były te same ;)

Salsa z czerwonej fasoli
Składniki

2 puszki czerwonej fasoli (lub szklanka suchej fasoli)
1 cebula
2 ząbki czosnku
2-3 łyżki oleju kokosowego lub rzepakowego

Przyprawy

1/2 łyżeczki białego pieprzu
duża szczypta kardamonu, kozieradki i gałki muszkatołowej
sól do smaku

Wykonanie

1. Fasolę moczę przez noc, a potem gotuję na miękko. Lub: otwieram puszki z fasolą :)
2. Cebulę kroję w kostkę a czosnek w plasterki i podsmażam na oleju.
3. Mielę wszystkie składniki w blenderze. Et voilà :)

Salsa z czerwonej fasoli


12 października 2014

Sałatka z kabaczkiem na ciepło z sosem z mango

Jesień ma nam wbrew pozorom do zaoferowania niezmierzone bogactwo kulinarne. To teraz robi się najlepsze szarlotki, grzyby uwodzą swoim zapachem z każdego straganu, a obok grzybów pięknie i pomarańczowo, bo jak nie dynia, to kabaczek. Dynia już w tym sezonie była (i bez wątpliwości jeszcze będzie), więc tym razem zapraszam na kabaczkowy zawrót głowy. Następnym razem też zresztą będzie kabaczkowo, bo kto to widział, żeby cały kabaczek pożreć na jeden obiad :)

Sałatkę trochę odgapiłam od Przyjaciół - a właściwie od jednego Przyjaciela z dużym talentem kulinarnym. Coś tam dodałam, coś odjęłam i oto jest.

Dodam tylko, że sos z mango można podawać również do innych potraw na ciepło - na przykład do wszelkiego rodzaju kotlecików warzywnych (tutaj znajdziecie ich do wyboru, do koloru). Nada się również do przekąsek na zimno - na przykład do pasztetów (tutaj kilka propozycji). Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby podawać go również z deserami. Jest co prawda lekko pikantny, ale kto choć raz w życiu jadł czekoladę z dodatkiem chili, zrozumie w czym rzecz :)

Sałatka z kabaczkiem na ciepło

Sos z mango
Składniki 

Na sałatkę:

100 g rukoli
100 g liści różnych sałat
1 nieduży (około kilogramowy) kabaczek
1 spora marchewka
10 pomidorków koktajlowych
garść obranych orzechów włoskich
1 łyżeczka suszonego tymianku
1/2 łyżeczki suszonego cząbru
1/2 łyżeczki suszonej szałwii
2 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki oleju rzepakowego
sól do smaku

Na sos:

1 dojrzałe mango
szczypta płatków chilli
szczypta słupków szafranu

Wykonanie

1. Kabaczek obieram, wyciągam gniazdo nasienne i kroję (kabaczek, nie gniazdo :)) w grubą kostkę (3-4 cm).
2. Na rozgrzanym oleju rzepakowym podsmażam przez kilkadziesiąt sekund suszone zioła, a następnie wrzucam lekko osolone kabaczkowe kostki. Smażę około 10 minut. Nie mieszam zbyt często, żeby kabaczek zdążył się przyrumienić.
3. Podlewam podsmażony kabaczek odrobiną wrzątku i duszę pod przykryciem kolejne 10 minut.
4. Zdejmuję pokrywkę i gotuję do odparowania większości wody, od czasu do czasu mieszając. Kabaczek powinien po tym czasie być miękki, ale nie rozgotowany.
5. Marchewkę trę na tarce o cienkich oczkach, a pomidorki kroję w ćwiartki i mieszam wszystko z sałatą i rukolą z dodatkiem oliwy i soku z cytryny.
6. Orzechy włoskie podprażam na suchej patelni.
7. Mango obieram, kroję na kawałki i wrzucam do blendera wraz z szafranem i płatkami chilli. Blenduję na gładką masę.
8. Do podania nakładam do miseczek wcześniej przygotowaną sałatę z warzywami, na wierzchu układam ciepłe kostki kabaczka i podprażone orzechy włoskie. Sos z mango podaję w osobnym naczyniu.

2 października 2014

Sos pomidorowo-kokosowo-orzechowy

Trochę głupio tak rozpływać się w zachwytach nad czymś, co się samemu zrobiło, ale nie mam wyjścia: ten sos jest fenomenalny. Doprawdy, jeden z najlepszych, jakie kiedykolwiek jadłam. Oczywiście, nie przeczę, istnieje duże prawdopodobieństwo, że to dlatego, że mam bzika na punkcie orzechów, kokosa i pomidorów, a ten sos to połączenie tych trzech smaków. Nie ma za to w sobie ani grama mąki. Ale nie ma co wnikać, analizować, filozofować. Trzeba jeść :)

Ostatnio podałam go do zapiekanych faszerowanych pieczarek, ale myślę, że można go dowolnie łączyć z najróżniejszymi daniami.

Sos pomidorowo-kokosowo-orzechowy



Sos pomidorowo-kokosowo-orzechowy
Składniki

250 ml wywaru warzywnego
500 ml przecieru pomidorowego (nie koncentratu!)
200 ml mleka kokosowego
2 solidne łyżki masła orzechowego
1/2 łyżeczki cukru
sól do smaku

Wykonanie

1. Zagotowuję bulion warzywny z dodatkiem mleka kokosowego.
2. Dodaję przecier pomidorowy i cukier. Gotuję na małym ogniu, co jakiś czas mieszając.
3. Kiedy przecier z bulionem się zagotuje, dodaję masło orzechowe i mieszam aż się rozpuści. Gotuję razem jeszcze 2-3 minuty. Et voilà!

1 października 2014

Warzywa w sosie kadhi

Po dość długiej przerwie wracam z przepisem na jeden z moich ulubionych sosów, a mianowicie kadhi. Jest to kolejne zastosowanie mojej, jak już się zapewne niektórzy zorientowali, ulubionej mąki, mianowicie mąki z ciecierzycy. Sos jest szybki i łatwy w przygotowaniu i ma ciekawe walory smakowe. Oczywiście jest to propozycja bezglutenowa.

Pasuje do każdego wytrawnego dania, ale bardziej nadaje się do podawania na ciepło, niż na zimno.

Warzywa w sosie kadhi
 
Składniki

500 ml jogurtu naturalnego
1/2 szklanki mąki z ciecierzycy
2 łyżki oleju rzepakowego lub kokosowego
1 czerwona papryczka chili
3-4 cm kawałek imbiru
2 łyżeczki curry
1/2 łyżeczki mielonej kolendry
1/2 łyżeczki kozieradki
sól do smaku

+ ulubione warzywa

Wykonanie

1. Gotuję warzywa - najlepiej na półtwardo.
2. Jogurt mieszam trzepaczką lub mikserem z mąką z ciecierzycy.
3. Na rozgrzanym oleju przez 2-3 minuty podsmażam papryczkę (w całości), posiekany imbir, kolendrę, kozieradkę i chili.
4. Do smażących się przypraw dodaję jogurt z mąką i gotuję na małym ogniu około 7-8 minut od momentu zagotowania. Często mieszam.

Można polać warzywa sosem albo zaserwować go w osobnej miseczce. Jeśli warzyw jest odpowiednio dużo, można je również po ugotowaniu pokroić, dodać do sosu, wymieszać i jeszcze 2-3 minuty gotować wszystko razem. Danie dobrze komponuje się z ryżem basmati.

Ps. Uwaga na papryczkę! :)

13 sierpnia 2014

Sos ze świeżych pomidorów

Hasło: "sos pomidorowy" często budzi skojarzenia przede wszystkim z takim z paczki albo na bazie koncentratu pomidorowego i z dodatkiem mąki - gęstym, jasnoczerwonym, lekko kwaskowatym sosem, bez którego jakże trudno wyobrazić sobie na przykład gołąbki.

Sos ze świeżych pomidorów to taki sos pomidorowy na sterydach ;). Mocno słodki, dosyć kwaśny, bardzo aromatyczny, super lekki, ale przede wszystkim bajecznie pomidorowy. Jest też wdzięczną bazą, która dobrze komponuje się z najróżniejszymi przyprawami. Można go doprawić oregano - będzie wtedy doskonałym dodatkiem do makaronu (i świetną alternatywą dla wszelkiego rodzaju ciężkich sosów do pizzy). Można dodać do niego kumin, curry i odrobinę kolendry, jeśli chcemy go zaserwować z bardziej orientalnymi daniami. Świetnym dodatkiem będzie też czubryca. Sos będzie wyśmienity także w wersji na ostro, na przykład z dodatkiem większej ilości płatków chili. Ja najczęściej już po zdjęciu z ognia dodaję do mojego sosu posiekaną natkę pietruszki lub świeżą bazylię. Czasem dodaję też kilka listków mięty.

Jeśli komuś zależy na tym, żeby sos był bardzo gęsty, można pod koniec gotowania przyprószyć go mąką kukurydzianą (wystarczy 1-2 łyżeczki), a potem dokładnie wymieszać i gotować jeszcze 3-4 minuty. W większości przypadków nie ma jednak takiej potrzeby.

Jak jest tyle plusów, to musi być i jakiś haczyk, prawda? No więc haczyk jest taki, że na przygotowanie tego sosu potrzeba co najmniej 60 minut, bo żeby pomidory zamieniły się w sos, musi z nich odparować woda. Będzie to jednak doskonale zainwestowany czas, a zwrot z tej inwestycji zdecydowanie jest wart zachodu :).

Sos ze świeżych pomidorów
Składniki

4 duże pomidory
1/2 pęczka natki pietruszki
1/2 łyżeczki cukru
szczypta płatków chili
sól i świeżo zmielony pieprz do smaku

Wykonanie

1. Pomidory obieram ze skórki (prosty sposób znajdziesz tutaj) i kroję w kostkę.
2. Na dno garnka wlewam odrobinę wody (tylko tyle, żeby przykryć dno). Kiedy się zagotuje, wrzucam pokrojone pomidory.
3. Dodaję przyprawy i gotuję na małym ogniu bez przykrycia aż sos się zredukuje i naturalnie zgęstnieje (około 60-70 minut). Od czasu do czasu mieszam, żeby sos nie przywierał do dna.
4. Po zdjęciu z ognia dodaję posiekaną natkę pietruszki.

19 maja 2014

Chutney rabarbarowy z placuszkami z soczewicy

Sezon na rabarbar w pełni i trzeba korzystać póki czas. Oczywiście rabarbar naaaaajlepiej smakuje tak, jak się go jadło w dzieciństwie - maczany w cukrze i chrupany na surowo. A że z cukrem w ogóle się rabarbar lubi, to świetnie się nadaje do kompotów i ciast - i w tej postaci najczęściej ląduje na naszych stołach. Moja dzisiejsza propozycja jest nieco inna, ponieważ jest to danie na ostro. Myślę, że warto dać rabarbarowi szansę na zaprezentowanie się również i z tej strony :)

Pierwsza dobra wiadomość jest taka, że przygotowanie chutneya jest banalne i na pewno każdy, nawet kuchenny nowicjusz, sobie z tym poradzi. Trzeba sobie tylko na to zarezerwować nieco ponad godzinę. Druga dobra wiadomość jest taka, że przygotowanie placuszków jest jeszcze bardziej banalne i spokojnie można to zrobić w czasie, gdy gotuje się chutney. Trzecia wiadomość jest taka, że to danie dosłownie zwala z nóg, więc jeśli chcecie komuś zaimponować, a nie jesteście pewni swoich zdolności kulinarnych, będzie jak znalazł! Do tego jakaś sałateczka ze świeżych warzyw, ryż basmati i pełen sukces gwarantowany ;)

Chutney rabarbarowy z placuszkami z soczewicy
Składniki na chutney

500 g rabarbaru
1 duża cebula
1/2 szklanki rodzynek
3 czubate łyżki cukru

5 łyżek octu balsamicznego
po 1 łyżeczce mielonego imbiru i cynamonu
1/2 łyżeczki rozbitych ziaren kolendry
8-10 rozbitych goździków
po 1/4 łyżeczki płatków chilli i gałki muszkatołowej
sól do smaku
łyżka płatków migdałowych do dekoracji

Składniki na placuszki (około 8 sztuk)

200 g czerwonej soczewicy
1 łyżka mąki kukurydzianej
1 łyżka mielonego siemienia lnianego
mały pęczek pietruszki
po 1 łyżeczce kuminu i curry
sól do smaku
kiełki do dekoracji

Wykonanie

1. Soczewicę gotuję około 20 minut i zostawiam do wystygnięcia.
2. Cebulę kroję w drobną kostkę i zalewam około 100 ml wrzątku. Gotuję pod przykryciem na małym ogniu.
3. Rabarbar obieram i kroję na małe kawałki. Łączę z cebulą. Dodaję rodzynki, cukier, ocet i przyprawy. Gotuję 60 minut na małym ogniu pod przykryciem. Ogień musi być naprawdę mały i trzeba chutney często mieszać, żeby się nie przypalił.
4. Dodaję do soczewicy mąkę, siemię lniane, posiekaną pietruszkę i przyprawy. Wyrabiam masę dłońmi i formuję z niej placuszki.
5. Układam placuszki na papierze do pieczenia i piekę 25 minut w temperaturze 170 stopni.
6. Przed podaniem dekoruję chutney płatkami migdałowymi a placki kiełkami.

13 marca 2014

Lekki sos rzodkiewkowo-bazyliowy

Sos z rzodkiewką i bazylią zrobiłam do kotletów cukiniowo-szpinakowych z poprzedniego przepisu. Miał być alternatywą dla sosu czosnkowego - co prawda go uwielbiam, ale zajadanie się czosnkiem tuż przed wyjściem do pracy (szczególnie jeśli pracuje się z ludźmi) uważam za nieetyczne ;). Sos rzodkiewkowo-bazyliowy sprawdza się równie dobrze - też jest lekko ostry dzięki rzodkiewce a bazylia sprawia, że jest aromatyczny. Polecam zarówno do dań ciepłych, jak i zimnych, a nawet do kanapek lub jako dip do przekąsek.

Sos rzodkiewkowo-bazyliowy
Składniki

2 łyżki jogurtu naturalnego
2 łyżki jogurtu typu greckiego
4 duże rzodkiewki
garść posiekanych liści bazylii
1 łyżeczka soku z cytryny
1/2 łyżeczki miodu lub cukru
sól i świeżo zmielony pieprz do smaku

Wykonanie

1. Rzodkiewkę trę na tarce o grubych oczkach.
2. Jogurt mieszam z sokiem z cytryny, cukrem i solą. Można to zrobić za pomocą blendera, dzięki czemu miód lub cukier szybciej się rozpuści.
3. Przekładam jogurt do miseczki. Dodaję startą rzodkiewkę, siekaną bazylię i świeżo zmielony pieprz. Odstawiam na pół godziny do lodówki.

3 marca 2014

Orzechowy sos curry

A oto i obiecany w poprzednim poście sos, który może stanowić alternatywę dla pomidorowego lub pieczarkowego (np. do gołąbków). Doskonale nada się do ryżu. Sprawdzi się też na zimno, np. jako dip do warzyw.


Orzechowy sos curry
Składniki

400 ml bulionu warzywnego
4 łyżki jogurtu
1/2 szklanki wiórków kokosowych
1/2 szklanki orzechów nerkowca lub ziemnych
1 płaska łyżka mąki pełnoziarnistej
1 łyżka curry
1 łyżeczka pieprzu ziołowego

Wykonanie

1. Bulion doprowadzam do wrzenia.
2. Orzechy i wiórki kokosowe mielę w blenderze z dodatkiem jogurtu, mąki i przypraw.
3. Do zmielonej masy dolewam po małej chochelce bulionu i za każdym razem dokładnie mieszam. Dzięki temu jogurt się nie zważy (będzie się stopniowo ogrzewał) a z mąki nie zrobią się kluski.
4. Kiedy już połączę cały bulion z masą orzechową, przelewam wszystko z powrotem do garnka i zagotowuję. Gotuję około 3-4 minuty do zgęstnienia.

25 listopada 2013

Dip jogurtowo-pomidorowy

Jednym z kulinarnych samograjów u mnie w domu są warzywa - dowolne - ugotowane (najlepiej na parze) lub podduszone z dodatkiem ulubionych ziół, podawane później na gorąco, ale za to z zimnym sosem. Ostatnio miałam wenę i zaimprowizowałam kolejną wariację na temat sosu jogurtowego - raczej na stałe wejdzie do naszego domowego menu. Nadaje się nie tylko do gotowanych warzyw, ale i do surowych (np. słupków z selera naciowego, marchewki i ogórków).


Dip jogurtowo-pomidorowy
Składniki

100 ml jogurtu
1 czubata łyżeczka koncentratu pomidorowego
1 łyżka twarożku czosnkowego
1 łyżeczka curry
1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
szczypta kardamonu

Wykonanie (uwaga, to będzie długi i skomplikowany proces!)

1. Wszystkie składniki mieszam w blenderze na jednolitą masę.

:)

9 listopada 2013

Sos fenkułowo-musztardowy

Fenkuł jest raczej niedocenianym warzywem. A szkoda, bo jego słodki smak i anyżowy aromat może nadać nawet tradycyjnym daniom nieco inny charakter. Ja tym razem postanowiłam jego słodycz skomponować z ostrym smakiem musztardy.


Sos fenkułowo-musztardowy
Składniki

1 fenkuł (biała część)
2 łyżki oleju kokosowego lub masła
1 płaska łyżka mąki
2 łyżki musztardy sarepskiej
1/2 litra mleka
200 ml wody
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
1 płaska łyżeczka cukru
1 łyżka soku z cytryny
sól, pieprz do smaku

Wykonanie

1. Fenkuł myję i kroję w paseczki. Wrzucam na rozgrzany olej kokosowy i podsmażam aż zmięknie i delikatnie się przyrumieni.
2. Wlewam do kubka 100 ml mleka i dokładnie mieszam je z mąką, żeby nie było kluseczek. Wlewam do fenkułu i dokładnie mieszam.
3. Dodaję resztę mleka i wodę i podgrzewam na małym ogniu do zagotowania, często mieszając.
4. Dodaję musztardę, sok z cytryny i przyprawy. Gotuję jeszcze przez kilka minut, aż sos zgęstnieje.

5 listopada 2013

Guacamole - wariacja na temat

Gdyby mój jadłospis miał się z jakiegoś powodu ograniczyć na resztę mojego życia do kilku produktów, awokado byłoby niewątpliwie jednym z nich. Pyszne, zdrowe i kipiące przeciwutleniaczami (znaczy się odmładzające, co nie?), uwodzi mnie jako dodatek do sałatek, kanapek, baza do przekąsek albo dipów. Dziś jedna z wariacji na temat guacamole.


Guacamole - wariacja na temat

Składniki


2 dojrzałe (miękkie) awokado
1 mała cebula
1 łyżka jogurtu naturalnego
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżeczka suszonej mięty
sól i pieprz do smaku

Wykonanie

1. Awokado obieram ze skórki i kroję na mniejsze kawałki.
2. Bardzo drobno kroję cebulę.
3. Miksuję awokado w blenderze wraz z pozostałymi składnikami (oprócz cebuli) do uzyskania gładkiej masy.
4. Przekładam do miseczki i mieszam z cebulą.
5. Podaję jako dodatek do sałatek, kanapek lub przekąsek (na przykład warzyw pokrojonych w słupki).

Wszelkie przekąski z awokado najlepiej przygotowywać w niewielkich ilościach - takich do zjedzenia na już, ponieważ nawet przechowywane w lodówce szybko brązowieją. Można ten proces lekko zahamować, wkładając do takiego dajmy na to dipu pestkę od awokado i przykrywając folią spożywczą, ale to też nie pomoże na długo. Dlatego najlepiej od razu konsumować.