Pokazywanie postów oznaczonych etykietą groszek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą groszek. Pokaż wszystkie posty

11 sierpnia 2014

Tarta z groszkiem i cukinią (również w wersji bezglutenowej)

Nie wiem, czy już zdążyliście się stęsknić za tartą. Mam nadzieję, że tak, bo oprócz dzisiejszego przepisu mam jeszcze kilka w zanadrzu. W moim przypadku tarta to nierzadki wybór, co stali Czytelnicy bloga już zapewne zauważyli. Jest tak z kilku powodów. Po pierwsze przygotowanie ciasta na tartę nie zabiera dużo czasu, więc jest to dobre rozwiązanie wtedy, kiedy potrzebny jest szybki obiad. Tym bardziej, że można w wolnej chwili przygotować kilka porcji ciasta i wrzucić je do zamrażalnika, gdzie będą sobie czekać na odpowiedni moment. Po drugie przy diecie bezglutenowej (o ile się nie chce kupować przetworzonych mąk) nieco ograniczone są możliwości kombinowania z produktami zbożowymi. A taka tarta się zawsze udaje. I nawet jak się zaprasza na obiad szczęśliwców-glutenowców, to najczęściej nie są w stanie poznać, że zaserwowane im ciasto nie powstało z mąki pszennej. Po trzecie tarta to dobra baza, a potem można na nią wrzucać, co się komu żywnie podoba. Jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia gotującego. Po czwarte wreszcie tarta to taki trochę samograj - jeśli się dobierze dodatki pod gust podejmowanych gości, to zazwyczaj jest przyjmowana entuzjastycznie :)

Dziś zapraszam na tartę w letnim wydaniu - z groszkiem i cukinią. Oba warzywa mają bardzo delikatny smak, dlatego sos "podostrzyłam" pomidorami.
Tarta z groszkiem i cukinią


Składniki
Spód tradycyjny według tego przepisu: ciasto na tartę lub spód bezglutenowy według tego przepisu: bezglutenowe ciasto na tartę
Do ciasta dodaję po pół łyżeczki bazylii i oregano.
Farsz: 1 mała cukinia 2 szklanki groszku cukrowego
Sos: 
3 jajka 
5 łyżek jogurtu naturalnego 1 kula mozzarelli 2 łyżki wiórków pomidorowych lub 4-5 drobno pokrojonych suszonych pomidorów
po 1 łyżeczce bazylii i oregano sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
Wykonanie
1. Groszek zanurzam we wrzątku na 2-3 minuty, po czym wyciągam i odstawiam do wystudzenia.
2. Przygotowuję sos: mieszam trzepaczką jajka i jogurt z dodatkiem pomidorów i przypraw (nie dodaję mozzarelli).
3. 2/3 sosu mieszam z groszkiem i wykładam na podpieczony spód do tarty.
4. Cukinię kroję w cienkie plasterki i układam je na groszku. Najładniej wyglądają, kiedy ułoży się je wkoło, zaczynając od brzegu tarty i kierując się ku środkowi. 5. Do pozostałej 1/3 sosu dodaję mozzarellę. Wrzucam do blendera i dokładnie miksuję. 6. Wykładam sos na cukinię i wkładam na 25 minut do piekarnika rozgrzanego do temperatury 180 stopni.

Podaję ze świeżymi warzywami: marchewką, kalarepą, pomidorem i sałatą.

22 kwietnia 2014

Zielony pasztet z groszku (bez pieczenia)

Ten pasztet już tradycyjnie pojawił się na moim wielkanocnym stole. Jest prosty w przygotowaniu i niezbyt czasochłonny, ponieważ nie trzeba go piec. Trzeba mu za to dać chwilę na poleżenie w lodówce - najlepiej całą noc. Bez tego będzie się rozsypywać przy krojeniu.

Oczywiście najlepiej byłoby go zrobić ze świeżego groszku, ale na to jeszcze niestety nie czas. Póki co ratuję się więc mrożonym.

Jeśli komuś nie zależy na wersji bezglutenowej, to może zastąpić mąkę ryżową z przepisu mąką pszenną.
Zielony pasztet z groszku
Składniki

400 (1 opakowanie) mrożonego groszku
1 cebula
1/2 szklanki słonecznika
2 łyżki mielonego siemienia lnianego
1 łyżka oleju
1 łyżka mąki ryżowej
1 łyżeczka suszonej mięty
świeżo zmielony pieprz i sól do smaku

Wykonanie

1. Cebulę kroję w drobną kostkę i podsmażam na złoto na rozgrzanym oleju.
2. Dodaję groszek, dolewam 1/4 szklanki wrzątku, mieszam i duszę pod przykryciem na małym ogniu aż groszek będzie miękki (około 10 minut).
3. Słonecznik prażę na suchej patelni. Trzeba bardzo uważać, żeby go nie przypalić, bo zdominuje smak groszku i wyjdzie z tego pasztet o smaku spalenizny ;). Słonecznik zdejmuję z patelni gdy tylko zacznie się przyrumieniać (i pachnieć).
4. Przekładam słonecznik i groszek z cebulą do kielicha blendera. Mielę wszystko kilkadziesiąt sekund. Masa nie ma być gładka. Chodzi tylko o to, żeby nieco rozdrobnić składniki pasztetu.
5. Przekładam masę z powrotem na patelnię. Dodaję miętę, sól, pieprz, siemię lniane i mąkę. Gotuję na małym ogniu około 5 minut, cały czas mieszając.
6. Układam masę na środku arkusza papieru do pieczenia. Zwijam papier w rulon i dłońmi nadaję pasztetowi pożądany kształt. Zostawiam w papierze do wystygnięcia, a potem przekładam do lodówki.

Można podawać np. z łagodnym chrzanem.