Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śliwki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śliwki. Pokaż wszystkie posty

27 lipca 2015

Tarta (lub tartaletki) ze śliwkami i kruszonką migdałową

Lato niezmiennie rozpieszcza mnie bogactwem smaków. Oczywiście po momentach zachwytu (truskawki! nareszcie!) nieuchronnie przychodzą bolesne chwile (jak to, już nie ma?), ale lato jest na tyle łaskawe, że nie daje czasu na tęsknotę, rozpamiętywanie, (potruskawkową) żałobę. Zawsze, kiedy coś się kończy, zaczyna się coś nowego (czyż to nie piękna życiowa metafora? :)). Oto więc zaczęły się śliwki, a ja skwapliwie z tego korzystam.

Zanim powstały wypieki z tego przepisu, jakąś tonę śliwek pożarłam na surowo. Szczerze muszę przyznać, że nie w pełni wykorzystuję kulinarne możliwości, jakie daje letnie owocowo-warzywne szaleństwo - a to dlatego, że z bólem serca wrzucam do garnka z wrzątkiem coś, co niepoddane obróbce termicznej jest tak słodkie, tak soczyste, tak... idealne. Kiedy jednak już wygram walkę z samą sobą i coś ugotuję lub upiekę, zwykle okazuje się, że jednak było warto :)

Sekret tarty z dzisiejszego przepisu opiera się na moim ulubionym kontrastowym połączeniu smaków - kwaśno-słodkie nadzienie i łagodny, delikatny spód. A do tego coś chrupiącego na wierzch - jak dla mnie niczego więcej nie trzeba. Prostota jak zawsze się broni :)


Tarta (lub tartaletki) ze śliwkami i kruszonką migdałową
Ciasto


Ciasto można przygotować w różnych wariantach. Ja zrobiłam tym razem ciasto bezglutenowe na oleju z tego przepisu, dodając do niego łyżeczkę cynamonu i pół łyżeczki kardamonu. Jest  to ciasto szybkie, proste i zawsze się udaje. Przypadnie do gustu fanom gryki :). Można też pokusić się o przygotowanie ciasta na maśle lub margarynie - będzie miało delikatniejszy smak, ale jego przygotowanie wymaga nieco wprawy. Zbyt wolno wyrabiane może się nie związać. Tym, którzy nie przepadają za gryką, polecam proste ciasto na mące z ciecierzycy. I wreszcie osoby, które nie mają problemu z glutenem mogą sięgnąć po podstawowy przepis na mące pszennej. Możliwości jest dużo - każdy powinien znaleźć coś dla siebie :). Ciasta przygotowanego ze składników podanych w każdym z przepisów wystarczy na dwie tarty lub około 25 tartaletek + kruszonkę, na którą trzeba odłożyć porcję ciasta wielkości średniego jabłka.


Tarta (lub tartaletki) ze śliwkami i kruszonką migdałową 
Tarta (lub tartaletki) ze śliwkami i kruszonką migdałową 
Farsz

1 kg żółtych śliwek (niezbyt dojrzałych)
1 budyń waniliowy
1 szklanka mąki migdałowej
1/3 szklanki + 1 łyżka cukru pudru

Przygotowanie

1. Ciasto wyrabiam i odkładam kulę wielkości średniego jabłka. Resztę zapiekam jak w przepisie.
2. Do odłożonego ciasta dodaję mąkę migdałową i 1 łyżkę cukru pudru. Dolewam odrobinę zimnej wody i wyrabiam, aż będzie odchodzić od ręki. Odkładam do zamrażalnika na co najmniej pół godziny.
3. Śliwki kroję na ćwiartki, dodaję 1/3 szklanki cukru i zalewam około 100 ml wrzątku. Gotuję pod przykryciem na małym ogniu 8-10 minut. Następnie dodaję budyń rozrobiony w 100 ml zimnej wody. Zagotowuję cały czas mieszając i gotuję jeszcze 3-4 minuty, aż śliwkowy żel się wyklaruje.
4. Wylewam masę śliwkową na upieczony spód do tarty i odstawiam do wystudzenia.
5. Zamrożone ciasto migdałowe trę na tarce o grubych oczkach i posypuję nim farsz. Zapiekam 15-18 minut w temperaturze 180 stopni.

Tarta (lub tartaletki) ze śliwkami i kruszonką migdałową

31 grudnia 2014

Szarlotka na spodzie z płatków kukurydzianych

Dla niektórych szarlotka w Nowy Rok ma taki sam status, jak barszcz z uszkami na Wigilię :). Pojawił się już u mnie wcześniej przepis na tartę jabłkową, ale dziś mam nieco inną propozycję: szarlotkę na spodzie z płatków kukurydzianych. Jest bardzo prosta i szybka w przygotowaniu, a do tego ciasto kukurydziane ma bardzo przyjemne właściwości - jest lekko chrupiące i ma ciekawy smak. No i oczywiście nie ma glutenu, ale to tylko tak na marginesie, bo myślę, że taki spód do ciasta zasługuje na szansę również od tych, którzy się z pszenicą lubią :)

Swoją drogą, ostatnio obserwuję z przerażeniem, że kiedy używam słów "płatki kukurydziane", ludzie często nie do końca wiedzą, o co mi chodzi. Czuję się wtedy staro, bo jeszcze pamiętam czasy, kiedy na sklepowych półkach nie było czegoś takiego, jak corn flakes, a teraz na moich oczach ten dziwny stworek wypiera nasze stare dobre płatki. A stworek jest naprawdę dziwny - żeby nie powiedzieć, że jest to najdziwniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek widziałam w słowniku języka polskiego. Oficjalnie mamy bowiem do wyboru dwie formy: albo cornflakes (mimo iż w języku angielskim są to dwa słowa), albo... uwaga, trzymamy się krzeseł: cornfleksy! Ten, kto wymyślił cornfleksy i wpisał je do SJP, niech się do mnie zgłosi, bo za językową kreatywność ma u mnie... kawałek szarlotki :). W obliczu mnogości dostępnych form zapożyczonych, ja i tak sobie dalej będę jeść... tak zwyczajnie, po polsku: płatki kukurydziane :).


Szarlotka na spodzie z płatków kukurydzianych
Składniki

200 g płatków kukurydzianych
1 kostka margaryny do pieczenia lub masła
1 szklanka mąki kukurydzianej
5-6 soczystych jabłek
1 łyżeczka cynamonu
2 łyżki cukru pudru
5-6 łyżek wiórków kokosowych
opcjonalnie: syrop klonowy

Wykonanie

1. Jabłka obieram, przekrawam na pół, wycinam gniazda nasienne. Kroję połówki jabłek w plasterki, przyprószam cukrem pudrem (1 łyżka) i cynamonem i odstawiam na chwilę.
2. Płatki kukurydziane rozdrabniam w robocie (lub gniotę w dłoniach na mniejsze kawałki). Mieszam z mąką kukurydzianą i resztą cukru pudru. Dodaję roztopione masło lub margarynę i mieszam dokładnie.
3. Wykładam spód i boki blaszki masą płatkową. Rozprowadzam na niej równomiernie około 1/3 szklanki letniej wody.
4. Na kukurydziany spód wykładam jabłka.
5. Przykrywam szarlotkę folią aluminiową i piekę 30 minut w temperaturze 180 stopni. Potem zdejmuję folię i piekę jeszcze 20 minut.
6. Gotowe ciasto posypuję z wierzchu wiórkami kokosowymi. Jeśli ktoś lubi słodsze ciasta, można na koniec skropić jabłka syropem klonowym.


Szarlotka na spodzie z płatków kukurydzianych

Na marginesie - zamiast jabłek można wykorzystać śliwki skropione syropem klonowym. Do ciasta proponuję wówczas dodać odrobinę kardamonu :)

Ciasto ze śliwkami na kukurydzianym spodzie

19 listopada 2014

Praliny orzechowo-śliwkowe

Zawsze uwielbiałam takie prezenty od serca. Własnoręcznie wydziergany szalik, zrobiona w jakieś letnie popołudnie nalewka z aronii, ręcznie wyklejana kartka z życzeniami, pachnące jeszcze piekarnikiem lukrowane pierniczki... Mam do dziś w szafie sukienkę, którą uszył mi tato, kiedy miałam dwa latka (to chyba też się liczy jako prezent, prawda?). Lubię je, bo za każdym razem, kiedy coś takiego dostaję, wiem, że wraz z pięknie zapakowanym przedmiotem otrzymuję trochę czyjegoś czasu i jego ciepłe myśli.

Lubię też obdarowywać bliskich czymś, co zrobiłam sama (co dało się zauważyć choćby w zeszłym roku, kiedy w mojej kuchni ruszyła masowa produkcja korzennych ciasteczek). A że ostatnio nadarzyła się doskonała okazja, to skwapliwie ją wykorzystałam. Kilka dni myślenia i planowania, potem kilka miłych, pachnących czekoladą chwil w kuchni i oto są: czekoladowe praliny z orzechami i suszonymi śliwkami. Uśmiech na twarzy obdarowanej osoby - absolutnie bezcenny :)

Ps. Czytałam gdzieś ostatnio (a ściślej mówiąc, tutaj), że na świecie kończy się czekolada. Tak że nie zwlekajcie, jedzcie póki jest!
Praliny orzechowo-śliwkowe


Praliny orzechowo-śliwkowe
 Składniki

1 tabliczka gorzkiej czekolady
1 łyżka masła
1/2 szklanki orzechów ziemnych
1/2 szklanki suszonych śliwek
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (lub 3-4 krople olejku waniliowego)
4 łyżki kakao 
opcjonalnie: 1 łyżeczka cukru pudru

Wykonanie

1. Masło (z cukrem, jeśli ktoś woli słodsze czekoladki) rozpuszczam w kąpieli wodnej. Kiedy masło się rozpuści, dodaję czekoladę.
2. Mielę orzechy i połowę śliwek. Resztę śliwek drobno kroję.
3. Dodaję śliwki, orzechy i aromat waniliowy do rozpuszczonej czekolady. Dokładnie mieszam i zostawiam na około 5 minut (nie dłużej), żeby masa lekko przestygła.
4. Formuję z masy pralinki, układam na papierze do pieczenia i odstawiam do lodówki na około 10 minut.
5. Schłodzone pralinki obtaczam w kakao i układam w papilotkach. Odstawiam do lodówki na co najmniej dwie godziny.


Praliny orzechowo-śliwkowe
Praliny orzechowo-śliwkowe

4 listopada 2014

Śliwki z nadzieniem lazurowo-orzechowym

Jest jesień, są i śliwki. Orzechów także w bród. Na szczęście w lodówce był także lazur, więc podjęcie niespodziewanych gości czymś małym na ząb nie było najmniejszym problemem. Jest to propozycja dla tych, którzy nie mają nic przeciwko wytrawnym propozycjom na bazie owoców.

Śliwki z nadzieniem lazurowo-orzechowym
 Składniki

12 śliwek
100 g lazura błękitnego
6 wyłuskanych orzechów włoskich
suszony tymianek, kminek, pieprz różowy i czarnuszka

Wykonanie

1. Śliwki rozcinam na pół. Wyjmuję pestki i lekko wydrążam miąższ łyżeczką.
2. Lazur kroję w drobną kostkę i układam równe porcje w połówkach śliwek.
3. Na każdej połówce śliwki układam ćwiartkę orzecha włoskiego i kilka kulek różowego pieprzu.
4. Posypuję śliwki tymiankiem, kminkiem i czarnuszką.

Śliwki z nadzieniem lazurowo-orzechowym

5 listopada 2013

Ciastka kruche ze śliwką i lazurem (również w wersji bezglutenowej)

W przepisie na ciasto na tartę (http://simplyvege.blogspot.com/2013/11/ciasto-na-tarte.html) wspominałam, że z podanych składników wychodzą dwie porcje ciasta. Tak się jednak składa, że moja blaszka do tarty jest nieco większa niż standardowa, więc mi wychodzi około 1,5 porcji. Dlatego zamiast zamrozić to, co mi zostaje po wyłożeniu blaszki, robię na przykład takie oto ciastka:


Ciastka ze śliwkami i lazurem
Składniki
(na 10 ciastek)

10 kółek wyciętych z surowego ciasta przygotowanego według któregoś z poniższych przepisów: 
Z mąki pszennej: ciasto na tartę
Bezglutenowe: bezglutenowe ciasto na tartę

4 śliwki (węgierki lub japońskie)
5 orzechów włoskich
70 g sera lazur błękitny
sól do smaku

Wykonanie

1. Każdą śliwkę kroję na 6 kawałków.
2. Rozdrabniam ser.
3. Układam na wyciętych ciastkach cząstki śliwek (2-3 cząstki na ciastko), tak aby tworzyły "koszyczek" na ser. Dzięki temu nie będzie się on zanadto rozlewał podczas pieczenia.
4. Do środka każdego "koszyczka" wsypuję pokruszony ser. Na wierzch kładę ćwiartki orzechów. Delikatnie solę.
5. Piekę 25 minut w temperaturze 200 stopni.