Po tych wszystkich słodkościach z wcześniejszych postów czas na detoks. Dlatego dziś po pierwsze lekko, po drugie zdrowo, po trzecie... lekko :).
Buraki zwykle jadamy po obróbce termicznej - pieczone albo gotowane. A szkoda. Surowy burak jest chrupiący i soczysty jak młoda marchewka, a przy tym nieporównanie słodszy od swojej gotowanej wersji. Tego, że jest bogatszy w witaminy i mikroelementy chyba dodawać nie trzeba.
Z surowych buraków można przygotować na przykład carpaccio, tylko plasterki muszą być baaardzo cienkie. W bardziej tradycyjnej wersji proponuję surówkę z marchwią i jabłkiem.
Surówka z surowych buraków, marchwi i jabłka |
5 małych buraków
2 marchewki
1 spore słodko-kwaśne jabłko (np. empire)
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka octu balsamicznego (lub czerwonego octu winnego)
3 łyżki soku z cytryny
1/2 łyżeczki łagodnej musztardy
świeżo zmielony kolorowy pieprz i sól do smaku
Wykonanie
1. Buraki i marchew obieram i trę na tarce o drobnych oczkach a jabłko kroję w kostkę.
2. Przygotowuję sos, łącząc oliwę, ocet, sok z cytryny i musztardę z dodatkiem odrobiny soli.
3. Mieszam starte warzywa i jabłko z sosem. Przed podaniem oprószam świeżo zmielonym kolorowym pieprzem.
Można podawać z dodatkiem pestek dyni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz